Towarzystwo
Strażnica zaprzestaje wykluczania
Ta
historia ma charakter rozwojowy. Osoby czytające ją po raz
pierwszy, powinny przewinąć
tą stronę do samego dołu i przeczytać rozwinięcie
w porządku chronologicznym. W celu zweryfikowania tych
zmian dostępna jest obszerna dokumentacja. Chociaż jest to
niezwykle złożona sprawa, to jednak podejmiemy próbę
zrozumienia tego, co spowodowało te zmiany w polityce.
AJWRB zareagowało na te zmiany bez zbędnych emocji i jest
skłonne skorzystać z każdego możliwego wsparcia w
uzyskaniu obrazu sprawy od osób związanych z WTS, oponentów
i byłych członków. W dniu 8 lipca 2000 roku AJWRB
opublikowało prawdopodobne motywy dotyczące tych zmian.
Raz jeszcze sugerujemy, że jeśli jesteś tu po raz
pierwszy, to przewiń do dołu tą stronę i zapoznaj się
ze zmianami i dostępną dokumentacją związaną z tym
doniosłym postępem.
Rozważania
AJWRB odnośnie zaprzestania wykluczania w przypadkach związanych
z krwią
Dnia:
26 czerwca 2000 roku
Dwa
niezależne od siebie źródła powiadomiły, że
Towarzystwo Strażnica (WTS) nie poinformowało listownie
starszych z poszczególnych zborów o zmianach w polityce,
lecz że wysłano list
do nadzorców obwodów, zalecając im przekazanie tych
informacji w formie poufnej tylko starszym
podczas ich następnej wizyty. Na ironię zakrawa to, że
WTS wydało w tej sprawie oświadczenie prasowe (zobacz
sprawozdanie z dnia 14 czerwca) oraz to, iż osoby nie
będące Świadkami Jehowy wiedzą o zmianach w
polityce, podczas gdy znakomita większość Świadków
Jehowy nie wie o nich nic. Chociaż wygląda to z pozoru
co najmniej dziwnie, to dla WTS jest typowe
zaciemnianie swoich zamiarów i ukrywanie informacji przed
członkami organizacji. Informacji, które mogą mieć
zasadnicze znaczenie w podejmowaniu wyborów decydujących o
życiu lub śmierci.
Dnia:
22 czerwca 2000 roku
W
jednym z reportaży
w AP potwierdzono, że WTS nie będzie już wykluczało
członków, którzy godzą się na transfuzję krwi. W
reportażu tym zacytowano rzecznika Brooklyńskiego
Betel, co ugruntowuje pewność, że przytoczony poniżej
list do KŁS jest godny zaufania, oraz że polityka zostanie
prawdopodobnie upowszechniona na skalę ogólnoświatową.
Dnia:
20 czerwca 2000 roku
Otrzymaliśmy
dzisiaj kopię
listu, który WTS wysłało do wszystkich Komitetów
Łączności ze Szpitalami w odpowiedzi na reportaż
opublikowany w „London Times”.
List potwierdza fakt, że WTS rzeczywiście wprowadzi pewien
rodzaj zmian opisywanych w niniejszej sekcji. Co ciekawe,
list trzykrotnie przypomina członkom KŁS, że stanowisko
WTS nie zmieniło się, chociaż jest to widoczne nawet dla
wszystkich osób nie związanych ze Świadkami Jehowy.
Dobrze udokumentowane jest to, że aż do dziś
przyjmowanie transfuzji krwi lub zabronionych składników
krwi podlegało wykluczeniu, wymagającego powołania
komitetu sądowniczego. Dużo do myślenia daje to, że WTS
stara się i próbuje przekonać nawet członków KŁS, iż
nic się nie zmieniło, żeby z kolei oni starali się i próbowali
przekonać każdego, kto by o to pytał, że nic się nie
zmieniło. Cała ta sprawa jest podejrzana.
Dnia:
14 czerwca 2000 roku
Pod
koniec maja zaczęliśmy otrzymywać doniesienia, że Ciało
Kierownicze Świadków Jehowy (ŚJ) podjęło niedawno
decyzję, iż ŚJ, którzy zgodzą się na transfuzję krwi
nie będą już podlegali przesłuchaniom przed komitetem sądowniczym.
Chociaż doniesienia te pochodziły ze źródeł, które
traktujemy jako godne zaufania, to wydaje się, że były
one niekompletne albo że
pierwotne ustalenia zostały w pewnych punktach
zmodyfikowane.
Musimy
podkreślić, że kiedy o tym pisaliśmy, nie widzieliśmy
jeszcze żadnej korespondencji, która rzekomo miała być
rozesłana do Biur Oddziałów lub do poszczególnych zborów.
Kolejne spostrzeżenia stanowiły komentarze do oświadczenia
wydanego przez przedstawiciela londyńskiego Betel
Towarzystwa Strażnica (WTS) gazecie „London
Times”, i założyliśmy,
iż były to wiarogodne informacje odnośnie nowej polityki.
Chociaż
WTS powiadomi członków zborów o zaprzestaniu wykluczania
ŚJ, którzy zgodzą się na transfuzję krwi, to od
tej chwili należy przyjąć do wiadomości, że osoba
przyjmująca krew będzie traktowana jak ktoś, kto sam
odłączył się od WTS, chyba że okaże żal i skruchę,
która zadowoli miejscowych starszych. Zapoznaj
się z reportażem BBC, który ukazał się 14 czerwca 2000
roku.
Otrzymaliśmy
kopię oświadczenia
prasowego wydanego przez Biuro Informacyjne WTS, w którym
potwierdzono zmiany w polityce.
Istotne
jest tutaj przypomnienie, że osoby,
które są „odłączonymi” ŚJ traktuje się
identycznie jak te, które zostały wykluczone. Są
one unikane przez będących ŚJ przyjaciół i pozbawione
normalnych stosunków rodzinnych z członkami rodziny
pozostających ŚJ. Zgadzamy się z WTS, że jest w
rzeczywistości drobna zmiana, a jest to przede wszystkim
taktyka obronna mająca na celu ograniczenie odpowiedzialności
WTS w takich wypadkach. Jest też możliwe, że WTS usiłuje
powstrzymać pewną krytykę, jakiej zostało w ostatnich
miesiącach poddane w czasopismach medycznych ze względu na
sprzeczności i niekonsekwencje w polityce oraz poprawić swój
wizerunek przed niektórymi rządami europejskimi, które
uważają, że WTS jest niebezpieczną sektą. I w końcu,
rozporządzenie to może otworzyć drogę do przyszłych
modyfikacji stanowiska odnośnie krwi, łącznie z obowiązującą
polityką „nie pytaj, nie dyskutuj”. Musimy po
prostu czekać i obserwować rozwój wypadków.
Zauważmy
przy tym, że WTS używa słowa „odłączenie”
jedynie w specjalnych przypadkach. Na przykład, jeśli jakaś
osoba jest obwiniona o pogwałcenie norm WTS, ale odmawia
stawienia się przed komitetem sądowniczym, licząc się z
napomnieniem lub wykluczeniem, może wybrać po prostu
„odłączenie się” samemu. Może napisać list
do zboru albo powiedzieć dwóm starszym, że nie chce być
dłużej utożsamiana ze Świadkami Jehowy. Jak już
wspomniano, cały zbór będzie traktował taką osobę jak
niepoprawnego grzesznika i unikał jej towarzystwa.
Gdy członek zboru odmówi stronienia od kogoś
takiego, również on może zostać wykluczony lub odłączony.
Innym
specjalnym przypadkiem, gdzie używa się słowa „odłączenie”
zachodzi wtedy, gdy ŚJ idzie do wojska. W celu uniknięcia
potencjalnych problemów z rządami, danej jednostki nie można
oskarżyć i przesłuchać w tej sprawie przed komitetem sądowniczym.
Zbór raczej po prostu ogłasza, że ktoś taki „odłączył
się” sam. Tym sposobem WTS ma nadzieję uniknąć kłopotów
z władzami. Jak przekonaliśmy się powyżej.
Jak przekonaliśmy się powyżej, „odłączenie”
jest zasadniczo pomostem, swoistą „drogą na skróty”,
służącą do skarcenia i unikania.
Uważamy,
że te proceduralne zmiany wiążą się z nową
polityką WTS wobec krwi, jaką ogłoszono w Strażnicy
z 15 czerwca 2000 roku, i wyraźnie wskazują, iż WTS stanęło
w obliczu podjęcia decyzji o uznaniu niesłuszności
polityki oraz są krokiem do zreformowania jej,
zminimalizowania żniwa śmierci i ograniczeniu
odpowiedzialności. Jednocześnie bardzo wyraźnie można
dostrzec, że czynione jest wszystko, ażeby zaciemnić
swoje intencje i unikać prowokowania kontrowersji wewnątrz
społeczności ŚJ. Czas pokaże, jak długo jeszcze WTS będzie
trzymało się tej tragicznej polityki i jak wiele istnień
odejdzie w międzyczasie.