Świadkowie Jehowy a apostolski dekret

dotyczący „powstrzymywania się od krwi”

 

Zawartość:

 

Przegląd materiału

1. Przedmowa

2. Omawiane tematy

a) Czy Świadkowie mogą sugerować zmiany w kwestiach doktrynalnych?

b) Apostolski dekret o „powstrzymywaniu się od krwi”

c) Prawo Noahickie

d) Prawo Mojżeszowe

3. Wniosek – Dekret apostolski nie zakazuje transfuzji krwi

Uwagi końcowe

 


 

Przegląd

Zrozumienie kwestii doktrynalnych podawane jest Świadkom Jehowy na łamach publikacji Towarzystwa Strażnica. Chociaż pojedynczy Świadkowie mogą odczuwać zadowolenie z otrzymywanych wyjaśnień doktryn, to stosunkowo spora liczba jest przekonana, że Towarzystwo bierze także pod uwagę starannie przemyślane sugestie dotyczące zmian w doktrynach, podając je w sposób opisany w literaturze Towarzystwa. „Doktryna o krwi” jest chyba najwyraźniejszym tego przykładem w działaniu. W roku 1951, w odpowiedzi na liczne pytania od Świadków Jehowy, Towarzystwo w dość znaczny sposób wytłumaczyło doktrynę o krwi. Podstawowym wnioskiem, jaki z niej wypływał było to, że apostolski dekret z Dziejów 15:29, dotyczący „powstrzymywania się od krwi” zakazuje transfuzji krwi. Na skutek zmian następujących w zakresie praktyk i technologii z dziedziny medycyny pojawiały się dalsze sugestie i pytania ze strony poszczególnych Świadków Jehowy, co zaowocowało różnymi uściśleniami w „polityce odnośnie krwi”. Uściślenia te dążyły w kierunku poglądów, że wiele decyzji z medycznym wykorzystaniem krwi ma związek z sumieniem poszczególnych osób. Warto zauważyć, że ten proces zmian napędzany był raczej postępem nauk medycznych, niż jakimś nowym, wnikliwszym zrozumieniem nauk Pisma Świętego. Obecny kształt nadany doktrynie o krwi skłania do tego, żeby po raz kolejny przeanalizować podstawy biblijne, zamiast medycznych, składających się na kwestię medycznego wykorzystywania krwi. Zgodnie ze wzmiankami w „Strażnicy”, aby przedkładać Towarzystwu sugestie, celem tego artykułu jest zasugerowanie, aby Towarzystwo raz jeszcze zbadało biblijne podstawy doktryny o krwi. Jesteśmy przekonani, że główne wnioski tego studium – podsumowane poniżej – dostarczą wyraźnych biblijnych argumentów do takich dociekań. Zwróćmy także uwagę, że każdy z poniższych wniosków (oprócz ostatniego) [5], jest w pełni poparty opublikowana przez Towarzystwo literaturą.

Apostolski Dekret z Dziejów 15:20,28,29, aby „powstrzymywać się od krwi” oparty jest na zasadach przekazanych ludzkości za pośrednictwem Noego po potopie. Chrześcijanie nie mają obowiązku przestrzegania całego Prawa Mojżeszowego ani jego części (Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, s. 149).

Najwyraźniej Dekret Apostolski podtrzymywał Prawo Noahickie odnośnie krwi (Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, s. 149). Z punktu widzenia Jehowy cała ludzkość zobowiązana jest do przestrzegania Prawa Noahickiego, którego zasadniczym przesłaniem było wyeksponowanie szacunku dla życia (Insight on the Scriptures, vol. 1, s. 345, ak. 6).

Prawo Mojżeszowe zobowiązywało Izrael (oraz tych, którzy przyłączyli się do nich w wielbieniu) do przestrzegania specjalnych przepisów, które były zbieżne z Prawem Noahickim, ale które dodatkowo je rozszerzyły. Prawo Mojżeszowe nigdy, ale to nigdy, nie miało mieć zastosowania wobec ogółu ludzkości. Miało zostać wypełnione (Insight on the Scriptures, vol. 1, s. 345, ak. 6).

W Powtórzonego Prawa 14:21 Bóg zezwolił Izraelitom sprzedawać znalezione martwe, niewykrwawione zwierzę, aby mogło służyć za pokarm “obcemu osiedleńcowi” i “cudzoziemcowi”. Ludzie ci podlegali Prawu Noahickiemu, a nie Prawu Mojżeszowemu, gdyż należeli do ogółu ludzkości, a nie do wyodrębnionego Izraela. Dokonano zatem rozgraniczenia pomiędzy zwierzętami, które ludzie zabijali na pokarm [co podlegało wymogom Prawa Noahickiego], a tymi, które znaleziono padłe [czego, jak widzimy, Prawo Noahickie nie obejmowało]. Gdyby takie obostrzenia istniały, to wykorzystywanie ich na pokarm także byłoby zabronione. (Insight on the Scriptures, vol. 1, s. 345, ak. 6).

Wniosek jest taki, że Prawo dane Noemu, na którym oparł się dekret apostolski dotyczył jedynie krwi upuszczonej przez osobę zabijającą zwierzę. Podczas gdy Prawo Mojżeszowe mogłoby dostarczyć podstaw do zakazania transfuzji krwi, to Prawo Noahickie nie daje żadnych podstaw do wysnucia takiej konkluzji, gdyż oddawanie krwi nie wiąże się z zabiciem człowieka czy zwierzęcia.

Rzecz jasna ten ostatni wniosek różni się od obecnego stanowiska Towarzystwa. Jednakże poniższy materiał dostarczy dowodów, że jest on nie tylko zbieżny z Pismem Świętym, ale także z wieloma poglądami wyrażanymi przez Towarzystwo. Poza tym, jego przyjęcie pozwoli na wyeliminowanie sprzeczności i źródła zamieszania związanego z obecnym statusem doktryny o krwi. Jehowa nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju (1 Kor. 14:33).

 

1. Przedmowa

Świętość życia jest fundamentalną doktryną Świadków Jehowy. Świadkom bliska jest również biblijna nauka związana z „powstrzymywaniem się od krwi”. Obie biorą swój początek w przykazaniu, jaki Bóg dał Noemu po potopie (Dzieje 15:28,29; Rodzaju 9:1-17). Z tego powodu Świadkowie zainteresowani są kwestią, czy stosowne jest godzenie się na transfuzję krwi. Stanowisko Towarzystwa Strażnica odnośnie krwi wydaje się być oczywiste: Świadkowie Jehowy muszą powstrzymywać się od krwi. Ale wbrew tej pozornej prostocie, pogląd Towarzystwa na wykorzystywanie krwi w medycynie przeszedł istotne zmiany i w rzeczywistości Świadkowie Jehowy nie powstrzymują się od wszelkich zabiegów medycznych, gdzie stosuje się krew.

Sformułowane swego czasu stanowisko, iż stosowanie krwi pełnej lub jej składników jest niedopuszczalne zostało rozwodnione w aktualnym zrozumieniu zagadnienia, które wyłuszczono w artykule „Pytania czytelników” (Strażnica z 15 czerwca 2000 roku. Porównaj to ze Strażnicą nr 2 z 1964 roku, s.10), gdyż korzystanie z większości składników krwi pozostawiono sprawie sumienia danej osoby. Chociaż Towarzystwo wciąż nie pochwala jakiegokolwiek stosowania krwi, to na przestrzeni lat wyodrębniło z wielu swoich dotychczasowych zakazów pewne zabiegi medyczne, w których wykorzystuje się jakieś składniki krwi, a uczyniło to w odpowiedzi na pytania stawiane przez poszczególnych Świadków. Artykuł w Strażnicy z 15 czerwca 2000 roku jest w istocie przykładem dalszego klarowania się stanowiska Towarzystwa wobec krwi, które zasadziło się na bazie postawionego pytania. Warto przy tej okazji zauważyć, że pierwszy zakaz dotyczący transfuzji krwi został najprawdopodobniej wprowadzony na wniosek pojedynczych Świadków. Na przykład w Strażnicy z 1 maja 1950 roku (wyd. ang.) oznajmiono: „Opublikowane przez nas wypowiedzi dotyczące tej sprawy są osobistymi poglądami tych, którzy oczekują od nas duchowego przewodnictwa i nie szukają powodów, by wprowadzać wśród ludu Jehowy podziały. Wielokrotnie proszono nas o udzielenie informacji na temat transfuzji krwi, a szczególnie byśmy obłożyli zakazem tego rodzaju zabiegi medyczne”. W tamtym czasie Towarzystwo nie wymuszało zakazu co do krwi ani przez ekskomunikę (wykluczenie), ani przez nakaz unikania tych członków, którzy opierając się na własnym sumieniu przyjęli transfuzję krwi. Później, w Strażnicy z 15 lutego 1961 roku (wydanie polskie: nr 17 z 1961 roku) Towarzystwo po raz pierwszy wszczęło akcję wykluczeń wobec przyjmujących transfuzję, co jednocześnie wiązało się z wymogiem unikania takich osób. Tego rodzaju zmiany potwierdzają, że Towarzystwo najwyraźniej wciąż słucha tych, którzy upatrują w nim duchowego przewodnictwa, gdyż zmieniło ono swoje stanowisko wprowadzając przymusem zakaz stosowania przez Świadków Jehowy transfuzji krwi.

Pomimo potwierdzonego historycznie wysłuchiwania i odpowiadania przez Towarzystwo na różne sugestie, niektórzy Świadkowie są zaniepokojeni, że przekazywanie Towarzystwu spostrzeżeń odnośnie zmian doktrynalnych (obejmujących chociażby kierowanie tej sprawie pytań), nie jest przyjmowane z przychylnością. Należałoby zatem zbadać, czy słuszne jest, aby poszczególni Świadkowie poddawali Towarzystwu sugestie (które mogą być przekazane w formie pytań), co do zmian doktrynalnych. Uczyniono to w następnym rozdziale naszej dyskusji, a dokładniej w Rozdz. 2(a).

Pozostała część tego artykułu została podzielona według następującego porządku: W Rozdziale 2(b) ukazano, że dekret apostolski z Dziejów 15:20,29 oraz 21:25 w całości oparty został na Prawie Noahickim, i że jednoznacznie wyklucza to pogląd, jakoby chrześcijanie podlegali jakimkolwiek wymogom Prawa Mojżeszowego. Pozostaje to w zgodzie ze zrozumieniem Pisma Świętego przez Towarzystwo. Rozdział 2(c) omawia Prawo Noahickie, które przestrzeganie rozciąga się na całą ludzkość.

Związek pomiędzy Prawem danym Noemu a Prawem Mojżeszowym przeanalizowano w Rozdz. 2(d), gdzie zgromadzono biblijne argumenty, iż okazywanie względów krwi wiązało się w Prawie Mojżeszowym z przestrzeganiem wyższych i specjalnych mierników, aniżeli miało to miejsce w przypadku Prawa Noahickiego. Wniosek taki został wysnuty na podstawie następujących spostrzeżeń: 1) Prawo Mojżeszowe zakazywało stosowania krwi w o wiele szerszym zakresie niż nakazano to Noemu; 2) Bóg zezwolił Izraelitom na dawanie „obcym osiedleńcom” i „cudzoziemcom” niewykrwawionego mięsa do jedzenia, o ile tylko zwierze nie było zarżnięte przez człowieka, ale znalezione martwe. Ponieważ „obcy osiedleńcy” i „cudzoziemcy” byli objęci Prawem Noahickim, Boskie zezwolenie na dawanie lub sprzedawanie im niewykrwawionego zwierzęcia do jedzenia nie stanowiło pogwałcenia Prawa Noego. Wnioskujemy zatem, że ten fragment Prawa Noahickiego miał zastosowanie wyłącznie co do krwi pochodzącej ze zwierząt zabitych na pokarm. Stanowi to punkt kluczowy, gdyż według zrozumienia Pisma, jakie prezentuje Towarzystwo, a w szczególności listów Pawła, chrześcijanie nie podlegają Prawu Mojżeszowemu. Chrześcijanie nie są zatem zobowiązani do przestrzegania przepisów Prawa Mojżeszowego – prawa, które zawierało w sobie wymagania przewyższające zasady Prawa Noego – ani do ponownego zawracania do Prawa Mojżeszowego. Zwróćmy uwagę na słowa Pawła zawarte w Efezjan 2:15,16 [1], który kieruje uwagę na podział, jaki swego czasu istniał pomiędzy Żydami a Poganami,:

Ciałem swoim zniósł nieprzyjaźń — Prawo przykazań złożone z postanowień — żeby w jedności z samym sobą stworzyć z dwóch ludów jednego nowego człowieka oraz zaprowadzić pokój i żeby oba ludy w pełni z Bogiem pojednać w jednym ciele przez pal męki, ponieważ uśmiercił sobą nieprzyjaźń.

A także w Rzymian 7:6:

Ale teraz zostaliśmy uwolnieni od Prawa — ponieważ umarliśmy względem tego, co nas mocno trzymało — abyśmy byli niewolnikami w nowym sensie przez ducha, a nie w starym sensie przez spisany kodeks.

Prawo Mojżeszowe wymagało przestrzegania zbioru reguł postępowania tylko przez naród Izraelski, i zawierało ono wyższe mierniki co do krwi, aniżeli wyrażono to w Prawie Noahickie. A zatem próby czerpania zasad z Prawa Mojżeszowego mogą doprowadzić do przestrzegania zasad, które będą bardziej rygorystyczne niż samo Prawo Noahickie [2]. Mogłoby to w kwestii krwi nałożyć na chrześcijan niepotrzebne i „dodatkowe brzemię” (Dzieje 15:28). Porównanie Prawa Mojżeszowego z Prawem Noego wyjawia, że chociaż Prawo Mojżeszowe mogłoby dostarczyć ograniczeń uzasadniających zakaz transfuzji krwi, to Prawo Noahickie nie zawiera chociażby cienia takich ograniczeń. A zatem dekret apostolski opierający się na zasadniczo na Prawie Noahickie jest niewystarczający, aby zabronić medycznego stosowania krwi. Jest tak dlatego, że oddawanie krwi nie wiąże się z zamiarem zabicia dawcy aby tą krew uzyskać. Jak zostanie to ukazane dalej, wyłącznym zamiarem Prawa Noego w odniesieniu do krwi było zaszczepienie zdrowego i głębokiego szacunku dla życia, przy czym krew posłużyła za obraz tego życia. Pod uwagę zostało wzięte właśnie takie zastosowanie krwi w odniesieniu do życia – czy to ludzkiego, czy zwierzęcego. Rozdział 3 podsumuje dyskusję.

 

2. Omówienie

W rozdziale tym w szczegółach postaramy się omówić kwestie zasygnalizowane w Przeglądzie i we Wstępie. W celu zachowania przejrzystości materiału, myśli uzupełniające zamieszczono w przypisach. Pierwszy podrozdział omówi zagadnienie, czy możliwe jest dla poszczególnych Świadków Jehowy dawanie Towarzystwu podpowiedzi odnośnie zmian, czy też nie.

(a) Czy poszczególni Świadkowie powinni podawać sugestie odnośnie zmian doktrynalnych?

Nie będzie to przegląd rozwoju samej doktryny o krwi, niemniej posłużymy się nią jako przykładem, aby ukazać, że Towarzystwo było i jest otwarte na sugestie oraz pytania od pojedynczych Świadków. Towarzystwo wyraźnie dało do zrozumienia, że tak istotnie jest. Chociaż wydaje się to mieć szczególne zastosowanie odnośnie doktryny o krwi, to jednak Towarzystwo nie ogranicza tematów, co do których można by podawać jakieś sugestie. Weźmy chociażby pod uwagę następujący komentarz ze Strażnicy, w którym wyraźnie zachęca się szczerych poszczególnych Świadków do przedkładania swoich propozycji lub pytań:

The Watchtower, z 1 czerwca 1982, s.20:

Czasami ktoś zwraca klasie „niewolnika” uwagę na różne zagadnienia natury doktrynalnej lub organizacyjnej, które jego zdaniem powinny zostać na nowo przemyślane. Propozycje dotyczące jakichś ulepszeń są oczywiście rzeczą całkiem stosowną, podobnie jak zapytania, w których chodzi o bliższe wyjaśnienie pewnych kwestii. Widać to chociażby na przykładzie Pawła, Barnaby i innych braci, których posłano „do apostołów i starszych w Jeruzalem” w sprawie obrzezania. Kiedy już w tym gronie pod kierownictwem ducha świętego zapadły odpowiednie decyzje, wysłano braci do różnych miast, żeby „dawali tamtejszym do przestrzegania postanowienia apostołów i starszych, którzy byli w Jeruzalem”. Lojalne podporządkowanie się tym ustaleniom przynosiło błogosławieństwa Jehowy. „Dlatego też zbory dalej utwierdzały się w wierze i z dnia na dzień pomnażały się liczebnie” (Dzieje 15:1 do 16:5). (Strażnica nr 3 z 1983 roku, ss. 16,17; kursywa nasza).

Jak już wspomniano, doktryna o krwi stała się tematem licznych pytań ze strony czytelników, z czego wiele pojawiło się na skutek błyskawicznych zmian następujących w naukach medycznych. Ów postęp zaowocował tym, że poszczególni Świadkowie oczekiwali wyjaśnień, i w związku z tym Towarzystwo raz po raz na nowo rozpatrywało doktrynę o krwi, kładąc przy tym nacisk na decydowanie, czy na nowe procedury medyczne wyrazić zgodę, czy też nie. Warto zauważyć, że w cytowanym artykule zachęcono Świadków Jehowy do podawania propozycji, sugestii – a nie jedynie zadawania pytań – odnośnie zagadnień natury doktrynalnej, jednak pod warunkiem, że zrobi się to w odpowiedni, nacechowany szacunkiem sposób, jak wyjaśniono to w dalszej części artykułu:

Właściwa postawa duchowa po wystąpieniu z propozycją przejawi się w pozostawieniu tej sprawy do rozważenia z modlitwą dojrzałym braciom w organizacji Jehowy, którzy kierują dziełem. (kursywa nasza)

Istota sprawy jest zatem taka, iż podawanie propozycji jest dozwolone, ale pod warunkiem, iż dana osoba przedstawiając ją Towarzystwu nie czyni tego z chęci wywołania podziałów. W artykule tym jednoznacznie wykazano, że Świadkowie Jehowy mogą poddawać Towarzystwu jakiś odmienny punkt widzenia do przemyślenia. Dalsze dowody na to, że Towarzystwo jest przychylne dobrze przemyślanym propozycjom przedstawianym w stosowny sposób możemy pośrednio znaleźć w artykułach „Pytania czytelników”, które – zebrane w jedną całość – mogą świetnie posłużyć w sprecyzowaniu doktryny o krwi [3]. Poniżej zamieszczamy przedruk fragmentów jednego z ostatnich artykułów „Pytania czytelników”, który po raz kolejny wyjaśnia, jakie części krwi mogą być zaakceptowane przez Świadków Jehowy:

Strażnica z 15 czerwca 2000 roku, strony 29-31:

Czy Świadkowie Jehowy przyjmują krwiopochodne środki lecznicze?

(niektóre komentarze pominięto)

Z innych podstawowych komponentów krwi (krwinek czerwonych, krwinek białych, płytek), podobnie jak z osocza, można wyizolować jeszcze mniejsze elementy. Na przykład z krwinek białych uzyskuje się interferony i interleukiny, wykorzystywane podczas leczenia niektórych zakażeń wirusowych oraz nowotworów. Z krwinek płytkowych można wyizolować pewien czynnik mający znaczenie w gojeniu się ran. Trwają prace nad kolejnymi lekami zawierającymi (przynajmniej na razie) wyciągi ze składników krwi. Leczenie za pomocą tych preparatów nie jest transfuzją podstawowych składników; na ogół wykorzystuje się wtedy ich elementy lub frakcje. Czy chrześcijanin powinien wyrazić zgodę na użycie ich podczas leczenia? Tego nie możemy powiedzieć jednoznacznie. Biblia nie podaje szczegółowych informacji, toteż każdy sam musi powziąć decyzję pozwalającą mu zachować czyste sumienie przed Bogiem.

Niektórzy odmawiają przyjęcia wszelkich preparatów krwiopochodnych (nawet frakcji, które przejściowo zapewniają odporność bierną). Tak rozumieją przykazanie Boga, by ‘powstrzymywać się od krwi’. Biorą też pod uwagę fakt, że Jego prawo dane Izraelowi nakazywało krew zwierzęcia "wylać na ziemię" (Powtórzonego Prawa 12:22-24). Jakie to ma znaczenie? Otóż przygotowanie gamma-globulin, czynników krzepnięcia krwi lub innych frakcji wiąże się z gromadzeniem i przetwarzaniem krwi.

Dlatego niektórzy chrześcijanie nie przyjmują tego rodzaju preparatów, podobnie jak odrzucają transfuzje krwi pełnej bądź jej czterech podstawowych składników. Należy szanować ich postawę, wypływającą ze szczerych pobudek i zgodną z ich sumieniem.

Inni chrześcijanie podejmują odmienną decyzję. Oni również nie zgadzają się na przetoczenie krwi pełnej, krwinek czerwonych, krwinek białych, płytek albo osocza. Niemniej pozwalają lekarzowi na leczenie z użyciem jakiejś frakcji wyodrębnionej z tych podstawowych komponentów. Nawet w tej kwestii mogą zachodzić pewne różnice. Na przykład ten czy ów chrześcijanin może przyjąć zastrzyk zawierający gamma-globuliny, lecz odmówić zastosowania zastrzyku z elementami wydzielonymi z krwinek białych lub czerwonych, choć może też wyrazić na to zgodę. Ale co, ogólnie rzecz biorąc, skłania niektórych chrześcijan do wniosku, iż mogą przyjąć frakcje krwi? (podkreślenia nasze) [Materiał ten przedrukowano w Strażnicy z 15 czerwca 2004]

Nie ma wątpliwości, że formułując swoje stanowisko Towarzystwo oparło się na wyrażonych wcześniej opiniach Świadków Jehowy, gdyż wykazało tutaj swoją znajomość takich poglądów. Podobne sformułowania znajdujemy we wcześniejszych „Pytaniach czytelników”, co wskazuje na dobrą wolę Towarzystwa co do rozważenia przedłożonych z szacunkiem i w szczerości propozycji odnośnie zmian lub kwestii wymagających jaśniejszego sprecyzowania [4].

Ten podrozdział miał wykazać, że rzeczą właściwą jest występowanie w formie pisemnej przez pojedynczych Świadków Jehowy do Towarzystwa z poważnymi propozycjami, które zostały sformułowane po starannych i połączonych z modlitwą rozważaniach. Ukazano to w kontekście doktryny o krwi. Doktryna ta stanowi szczególnie złożoną kwestię, co uwidacznia się w zmianach i uściśleniach, które raz za razem pojawiają się w zrozumieniu przez Świadków Jehowy tego, co termin „powstrzymywać się od krwi” oznacza w praktyce. Niestety, obecny status doktryny o krwi wydaje się być arbitralny w tym, iż dopuszcza on medyczne stosowanie każdego składnika krwi za wyjątkiem niezmiennych rodzajów czterech „podstawowych” frakcji – krwinek czerwonych, krwinek białych, płytek i pełnego osocza. Jednakże stosowanie preparatów wytworzonych tak z którejkolwiek lub nawet wszystkich naraz frakcji krwi jest teraz pozostawione jako sprawa sumienia. Zatem w rzeczywistości którekolwiek pojedyncze albo wszystkie naraz elementy krwi mogą być stosowane jedynie w zależności od tego, jak są łączone. W artykule zawarto pytanie: „Jeżeli któreś z przepisanych lekarstw może zawierać osocze krwi; krwinki białe albo czerwone bądź też płytki krwinkowe, zapytaj: (...) W jakich ilościach i w jaki sposób będzie podawany ten lek krwiopochodny?” Zarówno pytanie, jak i odpowiedź zwracają uwagę, że dana osoba musi sama zadecydować czy na podstawie własnego sumienia może poddać się określonemu leczeniu, które obejmuje użycie jakiegokolwiek składnika krwi. Jak widzimy, jest to decyzja, w której można wziąć pod rozwagę większą ilość poszczególnych frakcji wykorzystanych podczas zabiegu.

Skutek tej zrewidowanej polityki co do krwi jest taki, że ponieważ wszystkie elementy krwi (w swojej podstawowej formie czy jakiejkolwiek innej – np. roztwory hemoglobiny) mogą być stosowane przez Świadków Jehowy, zatem przestają obowiązywać wszelkie argumenty, iż stanowisko takie chroni ich przed chorobami przenoszonymi poprzez krew. Biorąc pod uwagę, że słowo Boże się nie zmienia oraz że „całe Pismo jest (...) pożyteczne” (2Tm 3:16), czymś niezrozumiałym jest to, iż obecny stopień naszego zrozumienia dekretu apostolskiego odnośnie „powstrzymywania się od krwi” ustalony został bardziej na bazie wiedzy medycznej niż na Piśmie Świętym. Rozwiązaniem tego dylematu można znaleźć jedynie w ponownym przeanalizowaniu samego Pisma Świętego, co zechcemy uczynić w kolejnych podrozdziałach.

(b) Apostolski Dekret związany z „powstrzymywaniem się od krwi”

Najistotniejszy werset z tzw. Dekretu Apostolskiego znajduje się w Dziejach 15:29, jego wstęp zapisano w Dziejach 15:20, a został powtórzony w Dziejach 21:25. W Dziejach Apostolskich 15:28,29 czytamy:

Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!

Powodem, dla którego wydano Dekret Apostolski była konieczność rozstrzygnięcia czy chrześcijan wywodzących się z pogan powinno się zobowiązać do poddawania się obrzezaniu zgodnie z wymogami Prawa Mojżeszowego, czy też nie. Ostatecznie w dekrecie znalazło się wymaganie, żeby wszyscy chrześcijanie powstrzymywali się od czterech rzeczy: od pokarmów ofiarowanych bożkom, od krwi, od mięsa pochodzącego z zadławionego zwierzęcia i rozpusty. Z dekretem tym wiąże się pewne zamieszanie, ponieważ Prawo Mojżeszowe także zakazywało tych rzeczy. Wydaje się też sprawą godną uwagi, że pewne żydowskie przepisy dietetyczne zostały w naturalny sposób przeniesione do zboru chrześcijańskiego. Jednakże Towarzystwo wyraźnie uwypukla fakt, że Dekret Apostolski opierał się na miernikach istniejących przed nadaniem Prawa Mojżeszowego, i które miały zastosowanie wobec całej ludzkości:

Z książki Zjednoczeni w oddawaniu czci jedynemu prawdziwemu Bogu, s. 149:

Gdy w I wieku przedłożono ciału kierowniczemu w Jeruzalem kwestie sporną co do tego, czy prawo Mojżeszowe obowiązuje chrześcijan pochodzenia pogańskiego, powzięta decyzja była zgodna z tymi faktami. Uznano, że Jehowa nie wymaga od wierzących spośród pogan, aby przed wylaniem na nich ducha świętego posłusznie spełniali uczynki wymagane przez prawo Mojżeszowe. W decyzji ciała kierowniczego faktycznie wymieniono pewne zakazy jako „rzeczy konieczne” i zgodne z tym prawem, ale były one oparte na informacjach biblijnych o wydarzeniach, które miały miejsce przed daniem Prawa. A zatem nie nałożono na chrześcijan pochodzenia pogańskiego obowiązku przestrzegania całego prawa Mojżeszowego ani jego części, tylko potwierdzono obowiązywanie mierników przestrzeganych już przed Mojżeszem (Dzieje 15:28,29; por. Rodzaju 9:3,4; 34:2-7; 35:2-5).

Apostolski Sobór w bardzo ogólny sposób określił, jakie praktyki specyficzne dla Żydów nałożyć na chrześcijan. Zatem Dekret Apostolski odnosił się do kwestii, które wywołały zaniepokojenie wśród chrześcijan pochodzenia pogańskiego, a nie żydowskiego. Dyskusja skoncentrowała się głównie na tym, czy chrześcijanie spośród pogan muszą poddać się obrzezaniu. Wniosek był taki, iż nie dostrzeżono konieczności obrzezywania, niemniej od chrześcijan pochodzenia pogańskiego wymaga się pewnych „rzeczy koniecznych”. Nie ma wątpliwości, że chrześcijanie spośród pogan uznawali, iż takie rzeczy jak kłamstwo i kradzież są złe opierając się na tym, co można nazwać „prawem naturalnym” oraz na naukach Jezusa. Jednakże wielu z nich mogłoby być niezaznajomionych z poszczególnymi elementami Prawa Noahickiego. Dlatego też Apostolski Dekret zawarł w sobie – między innymi – podstawowe szczegóły Prawa Noahickiego odnośnie krwi.[5]

O tym, że Dekret Apostolski nie opierał się na Prawie Mojżeszowym wynika z poniższych wersetów:

Dzieje 15:7-11 - A gdy doszło do wielkiego sporu, wstał Piotr i rzekł do nich: „Mężowie, bracia, dobrze wiecie, że już w dawnych dniach Bóg dokonał pośród was wyboru, aby przez moje usta ludzie z narodów usłyszeli słowo dobrej nowiny i uwierzyli; a Bóg, który zna serce, złożył świadectwo, dając im ducha świętego, tak jak i nam. I nie uczynił żadnej różnicy między nami a nimi, lecz wiarą oczyścił ich serca. Dlaczego więc teraz wystawiacie Boga na próbę, nakładając na kark uczniów jarzmo, którego ani nasi praojcowie, ani my nie potrafiliśmy unieść? My zaś ufamy, że dostąpimy wybawienia dzięki niezasłużonej życzliwości Pana Jezusa, tak samo jak i oni”.

Dzieje 15:13,14 - Gdy przestali mówić, Jakub odpowiedział, mówiąc: „Mężowie, bracia, posłuchajcie mnie. Symeon wyczerpująco opowiedział, jak to Bóg po raz pierwszy zwrócił uwagę na narody, aby z nich wziąć lud dla swego imienia".

Fragmenty te ukazują jednoznacznie, że Dekret Apostolski nie powstał w oparciu o wymogi Prawa Mojżeszowego. Między innymi zwrócono tam uwagę na to, że Jehowa już wcześniej uznał za swoich chwalców tych, którzy nie praktykowali Prawa Mojżeszowego. Jak zaznaczył Piotr: „[Bóg] nie uczynił żadnej różnicy między nami a nimi”. Jehowa nie czynił żadnych różnic pomiędzy chrześcijanami spośród Żydów, którzy niemal krańcowo trzymali się Prawa Mojżeszowego, a nawróconymi poganami, którzy tego nie robili. Ponieważ sam Bóg cały czas zlewał ducha świętego na owych nawróconych pogan, było więc oczywiste, że trzymanie się wymogów Prawa Mojżeszowego przestało być dla chrześcijan koniecznością.

Chrześcijańskie Pisma Greckie, a zwłaszcza listy Pawła [np. te cytowane wcześniej], również wskazują, że chrześcijanie nie podlegają żadnej części Prawa Mojżeszowego. Dla Towarzystwa sprawa ta jest najzupełniej jasna. Na jakiej podstawie zatem wnioskujemy, że Dekret Apostolski oparty został na Prawie Noahickim?

Uzasadniając decyzję, że chrześcijanie nie są zobligowani do przestrzegani wymogów Prawa Mojżeszowego, Jakub pierwszy wyraził słowami to, co dzisiaj nazywamy Dekretem Apostolskim, zawierającym w sobie wymaganie „powstrzymywania się od krwi”. Oświadczeniu temu towarzyszyły dodatkowe wyjaśnienia podane przez Jakuba zapisane w Dziejach 15:19-21:

"Toteż moje rozstrzygnięcie jest takie: nie należy niepokoić tych spośród narodów, którzy się nawracają do Boga, lecz trzeba im napisać, by się powstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bożki i od rozpusty, i od tego, co uduszone, i od krwi. Mojżesz bowiem od starożytnych czasów miał w jednym mieście po drugim tych, którzy go głoszą, ponieważ w każdy sabat odczytuje się go na głos w synagogach".

Godne uwagi jest to, że Jakub powiązał Dekret Apostolski z pismami Mojżesza. Nie ma wątpliwości, że Prawo Mojżeszowe stanowiło część tych pism, ale ustaliliśmy już, że ten fragment pism Mojżesza nie znajduje zastosowania wśród chrześcijan. Autorstwo ksiąg od Rodzaju do Powtórzonego Prawa przypisuje się Mojżeszowi [oczywiście Mojżesz opracował je pod natchnieniem], a obszerne ich fragmenty nie mają związku z Prawem Mojżeszowym. Zwłaszcza księga Rodzaju nie ma z nim żadnych powiązań. Prawdę mówiąc, jedyne miejsce w pismach Mojżesza poza Prawem gdzie można natknąć się na zakaz używania krwi znajduje się w 9 rozdziale księgi Rodzaju, w Prawie Noahickim. Biorąc pod uwagę to, że poza Prawem Mojżeszowym w pismach Mojżesza znajduje się tylko jedna wzmianka dotycząca zakazu krwi, oraz to, iż Jakub wskazał, że źródło dla Dekretu Apostolskiego stanowiły pisma Mojżesza, musimy przyjąć, że podstawę dla Dekretu Apostolskiego o „powstrzymywaniu się od krwi, i tego, co uduszone” oparto na Prawie Noahickim.

Towarzystwo od dawna utrzymuje, że Dekret Apostolski, co do ‘powstrzymywania się od krwi, i tego, co uduszone’ zasadza się na Prawie Noahickim zapisanym w Rodzaju 9:3,4. Towarzystwo przyznaje też, że Dekret Apostolski nie był oparty na wymaganiach Prawa Mojżeszowego.

W kolejnej sekcji zajmiemy się zbadaniem kilku szczegółów Prawa Noahickiego w celu wyraźniejszego uświadomienia sobie, co oznacza wyraźnie „powstrzymywać się od krwi”.

(c) Prawo Noahickie

Noe i jego rodzina byli jedynymi ludźmi, którzy zostali wybawieni z takiego okresu dziejów, kiedy życie traktowano jak coś pospolitego lub rzecz mająca znikomą wartość, aniżeli jak świętość (porównaj Rodzaju 6:4,5,11,13). W czasie potopu rodzina Noego bezpośrednio otarła się o wytępienie rodzaju ludzkiego i zwierzęcego na bezprecedensową skalę, jakie nastąpiło z ręki Boga. Biorąc pod uwagę ów historycznie udokumentowany stosunek ludzkości do życia, oraz fakt, iż rodzina Noego była świadkiem takiej masowej zagłady, nie trudno jest pojąć, dlaczego Bóg w tak szczególny sposób podkreślił świętość życia, wyrażając to wobec Noego, patriarchy wszystkich już żyjących i mających się narodzić. Chcąc zapobiec, aby życie znowu nie zostało pozbawione świętości, Bóg ustanowił mierniki, których zasadniczym celem było przypominanie ludzkości o tej kwestii. Bóg zawsze traktował życie jako święte. Sprawozdania biblijne wskazują, że Jehowa przy różnych okazjach nadmieniał o owej świętości, a w Prawie Noahickim po raz pierwszy nadał jej formę prawa, obejmującego zakazy, które miało kierować uwagę ludzi na Jego wolę oraz Jego pogląd na życie, mianowicie, iż jest ono święte. W swoim prawie danym Noemu, Jehowa nakazał, by ludzie traktowali życie z tak samo wysokim poszanowaniem. Jego postanowienie, by szanować nawet życie zwierząt przeznaczonych lub zabijanych na pokarm poprzez niejedzenie ich krwi ukazuje pogląd Jehowy na tą sprawę.

Pomimo tego, że Prawo Noahickie zostało przekazane ludzkości za pośrednictwem Noego, nie znajdujemy żadnej wzmianki, iż Bóg odwołał swój zakaz odnośnie krwi. Zatem musimy uznać, że Jehowa wciąż wymaga przestrzegania tych nakazów. Towarzystwo zgadza się z takim rozumieniem, nauczając, że Prawo Noahickie było przykazaniem obejmującym całą ludzkość i nigdy nie zostało odwołane:

Insight on the Scriptures, tom 1, str. 345:

Do kogo odnosi się zakaz spożywania krwi?

Po potopie Noe i jego synowie otrzymali od Jehowy pozwolenie na dodanie do swojej diety zwierzęcego mięsa, ale wyraźnie przykazano im, by nie spożywali krwi (Rdz 9:1,3,4). Bóg wyraził tu nakaz odnoszący się nie tylko do Noego i jego najbliższej rodziny, ale do żyjącej od tego czasu całej ludzkości, ponieważ wszyscy żyjący od potopu są potomkami rodziny Noego.

Ta wypowiedź niesie z sobą dalekosiężne konsekwencje. Na przykład, każdy kolejny Boski Kodeks dany ludzkości, lub części ludzkości (jak chociażby Prawo Mojżeszowe), musi być zgodny z Prawem Noahickim. Oczywiście takie prawa mogłyby zawierać obostrzenia wykraczające poza to, co znajdujemy w Prawie Noahickim, ale wyjąwszy uchylenie przez samego Boga Prawa Noahickiego, nie mogłyby one w żaden sposób odstępować ani odwoływać Prawa danego Noemu. A nigdzie w Biblii nie znajdujemy takiego uchylenia Prawa Noahickiego.

Skupmy się teraz na wypowiedzi z Księgi Rodzaju 9:4:

Tylko mięsa z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść.

Najwyraźniej Księga Rodzaju 9:4 nie zawiera absolutnego zakazu spożywania krwi, ponieważ wszystkie inne biblijne wzmianki na ten temat nawet nie sugerują, że zwierzęciu miała zostać całkowicie upuszczona krew, by można było powiedzieć, że zostało właściwie wykrwawione. Przeciwnie, zwierzę wykrwawiano do momentu, aż przestała z niego cieknąć krew, co jednocześnie oznacza, że spora ilość krwi wciąż pozostawała w mięsie, i w konsekwencji była zjadana. Rozważając kontekst Prawa Noahickiego (co do świętości życia), dostrzegamy dlaczego spożywanie pozostałości krwi w mięsie nie było wcale żadną kwestią sporną, gdyż to sam akt stosownego wykrwawienia zabitego zwierzęcia miał zmuszać Noego – a w rezultacie całą ludzkość – do tego, aby zawsze pamiętał, że życie jest święte.

Ponieważ Prawo Noahickie nie obejmowało absolutnego zakazu spożywania krwi, istotne jest zrozumienie, czego dotyczył ten specyficzny zakaz. Zapoznajmy się teraz z tekstem z Rodzaju 9:1-7:

I Bóg błogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię. A bojaźń przed wami i trwoga przed wami będzie nad wszelkim żywym stworzeniem na ziemi i nad wszelkim latającym stworzeniem niebios, nad wszystkim, co się porusza po ziemi, i nad wszelkimi rybami morza. Oto dane są w wasze ręce. Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko. Tylko mięsa z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść. A ponadto będę żądał z powrotem krwi waszych dusz. Z ręki każdego żywego stworzenia będę jej żądał z powrotem; i z ręki człowieka, z ręki każdego, kto jest jego bratem, będę żądał z powrotem duszy człowieka. Kto przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna krew, bo na obraz Boży uczynił On człowieka. Wy zaś bądźcie płodni i stańcie się liczni, sprawcie, by się od was zaroiła ziemia, i stańcie się na niej liczni".

Powyższymi słowami Bóg po raz pierwszy dał ludziom przyzwolenie na zabijanie zwierząt i jedzenie ich mięsa. Jedynym ograniczeniem była krew, której nie wolno było spożywać wraz z mięsem. Wymagało to odpowiedniego upuszczenia krwi ze zwierzęcia, zanim można było spożyć z niego mięso. Jednakże wersety te mówią jedynie o zwierzętach, które zostały zabite z ręki człowieka na pokarm. Odnośnie zwierząt tekst donosi: „dane są w wasze ręce” oraz „wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm”, a także „tylko mięsa z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść”. Jest oczywiste, że wersety te mówią o zwierzętach zabijanych na pożywienie. A zatem ograniczenia, jakie przekazano Noemu miały związek jedynie ze spożywaniem krwi zwierząt zabijanych na pożywienie. Zakaz nie obejmuje niczego więcej, i została nim objęta cała ludzkość. Czy istnieją jakieś uzupełniające teksty wspierające taki wniosek?

Twierdzącej odpowiedzi na to pytanie udziela następny podrozdział, w którym porównamy równoległe sobie aspekty tego zagadnienia zawarte w Prawie Mojżeszowym i Noahickim.

(d) Prawo Mojżeszowe

Ograniczenia, jakie Prawo Mojżeszowe stawiało odnośnie krwi, możemy podsumować w prosty sposób: Żydom nie wolno było spożywać krwi pod jakąkolwiek postacią, czy to bezpośrednio, czy pozostałej w zwierzęciu, które padło samo. Jednakże Prawo zawierało szczególną klauzulę, co można było zrobić ze znalezionym martwym zwierzęciem, to znaczy zwierzęciem, które padło w wyniku jakiegoś zdarzenia lub ze starości, zostało rozszarpane przez inne zwierzę albo zdechło samo, o ile znalazca mógł to udowodnić. Jak zauważyliśmy już we wcześniejszej części tego artykułu, zapis taki znajduje się w Księdze Powtórzonego Prawa 14:21. Czytamy tam:

Nie wolno wam jeść mięsa z żadnej padliny. Możesz je dać osiadłemu przybyszowi, który jest w twoich bramach, i on będzie je jadł; lub można je sprzedać cudzoziemcowi, gdyż jesteś ludem świętym dla Jehowy, swego Boga.

Ten wymóg Prawa Mojżeszowego odnosił się do osób podlegających Prawu, ale to samo wymaganie dopuszczało danie albo odsprzedanie niewykrwawionej padliny „osiadłemu przybyszowi” albo „cudzoziemcowi” do jedzenia. Ponieważ klauzula ta pochodziła od Jehowy i ponieważ w oczach Bożych ci osiadli przybysze i cudzoziemcy podlegali Prawu Noahickiemu, ten werset dostarcza biblijnego dowodu, że Prawo Noahickie nie zabraniało spożywania niewykrwawionego mięsa zwierzęcia, które nie zostało zabite na pożywienie. Innymi słowy, Prawo Noahickie zakazywało jedynie spożywania krwi zwierząt zabitych na pożywienie. Chyba że przyjmiemy, iż Jehowa zachęcałby do łamania swoich własnych praw przez tych, którzy im podlegali, gdyż w przeciwnym wypadku nie dochodzimy do żadnej innej konkluzji niż ta powyżej. A ze względu na to, iż Biblia mówi, że Bóg nie kusi nikogo do złego, taki pogląd wydaje się wręcz niemożliwy do przyjęcia (zobacz Jakuba 1:13).

Czy istnieje rozróżnienie pomiędzy krwią zwierzęcia zabitego na pożywienie, a takiego, które padło samo? Towarzystwo naucza, że taka różnica faktycznie ma miejsce:

Insight on the Scriptures, tom 1, str. 345:

W Księdze Powtórzonego Prawa 14:21 podano dodatkowo, iż można sprzedać osiadłemu przybyszowi lub cudzoziemcowi zwierzę, które samo zdechło albo zostało rozszarpane przez inne zwierze. Dokonano zatem rozróżnienia pomiędzy krwią takiego zwierzęcia, a krwią tego, które ktoś zarzynał na pokarm (por. Kpł 17:14-16).

Ktoś może umniejszać wymowę przepisu z Powtórzonego Prawa 14:21, twierdząc, że to, na co Bóg zezwalał ludziom bezbożnym jest nieistotne. To prawda, że ludzie z narodów mieli najróżniejsze poglądy na temat wielbienia, łącznie z szeroko rozpowszechnionymi praktykami, które stanowiły pogwałcenie woli Bożej. Niemniej jednak te praktyki nie miały znaczenia w świetle zapisu, jaki znajdujemy w Powtórzonego Prawa 14:21. Bierzemy pod uwagę to, czego żąda od człowieka Bóg, a nie błędne poglądy lub poczynania ludzi. Werset z Powtórzonego Prawa 14:21 donosi nam o warunku stawianym przez Boga, a nie o niewłaściwym postępowaniu ze strony bezbożników. Jest to rzecz istotna z punktu widzenia Jehowy, a nie ludzi. A Boży punkt widzenia jest taki, iż owi „osiadli przybysze” i „cudzoziemcy” wspomniani w Powtórzonego Prawa 14:21 podlegali Prawu Noahickiemu. Jest kwestią powszechnie znaną, że Jehowa nie zachęca nikogo do łamania swoich praw, a zatem logiczny wydaje się wniosek, iż Prawo Noahickie nie ograniczało człowieka przed spożywaniem niewykrwawionego mięsa ze zwierzęcia, które padło same.

Jak zanotowano w Rodzaju 9:3,4 Bóg zabronił człowiekowi spożywania krwi pochodzącej ze zwierzęcia zabijanego na pożywienie. Ponieważ znalezione martwe zwierzę nie było zabite przez człowieka na pokarm, Noahicki zakaz go nie obejmował, nawet pomimo tego, że mięso takie zawierało w sobie pełną ilość krwi. Widać z tego, że Księga Rodzaju 9:1-7 nie stanowi o tym, że Bóg w jakiś szczególny sposób uświęcił krew, ale raczej wskazuje na to, że Bóg poprzez swoje rozporządzenie chciał wszczepić swój pogląd na świętość życia. W wypowiedzi skierowanej do Noego, to życie było święte, a nie krew. Ograniczenia odnoszące się do krwi służyły jedynie wpojeniu wysokich mierników odnośnie podejścia do życia, w tym także życia zwierząt. Gdy życia nie odbierano, żadne zakazy wynikające z Prawa Noahickiego nie miały zastosowania. I po raz kolejny widzimy, że klauzula podana przez Boga w Powtórzonego Prawa 14:21 dobitnie ilustruje takie wnioski.

Zakładając, że Dekret Apostolski opierał się na Prawie Noahickim oraz posiadając jasność w aspektach związanych z naszym tematem, stajemy przed kolejnym pytaniem: Przede wszystkim, czy uzasadnione jest posługiwanie się przykazaniami z Prawa Mojżeszowego, próbując rzucać dodatkowe światło na znaczenie zwrotu ‘powstrzymywać się od krwi’ użytego w Dekrecie Apostolskim? Aby zrozumieć podstawy praw związanych z krwią zawartych w Prawie Mojżeszowym, musimy najpierw znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Jak już zaznaczono, ponieważ Prawo Noahickie dano dla całej ludzkości, to kolejne szczegóły praw ogłaszanych w późniejszym czasie nie mogły go znosić, chyba że Bóg odwołałby Prawo Noahickie, co jednak nie miało miejsca. Idąc dalej, po ustanowieniu prawa dotyczącego obchodzenia się z krwią należałoby się spodziewać, że Prawo Noahickie zostanie w całej rozciągłości zbieżne z nowszymi prawami. I właśnie Prawo Mojżeszowe jest tego przykładem.

W związku z tą sprawą Prawo Mojżeszowe wybiega dalej niż Prawo Noahickie. Niemniej jednak, Prawo Noahickie zawiera się w Prawie Mojżeszowym, które obejmuje zakazy związane z morderstwem i używaniem krwi. Oprócz dokładnego powtórzenia postanowień zawartych w Prawie Noahickim, Prawo Mojżeszowe podawało dodatkowe wymogi odnośnie krwi. Na przykład, Prawo Mojżeszowe nakazywało Izraelitom wylewać krew na ziemię, bez możliwości wykorzystania jej w jakimkolwiek celu. Prawo Noahickie nie miało takiej klauzuli. Noemu powiedziano jedynie, że ma jej nie spożywać. Miał on wolny wybór używania krwi w każdy inny sposób. Poza tym, Prawo Mojżeszowe zabraniało podlegającym mu osobom spożywania jakiejkolwiek krwi, ale dostrzegliśmy już, że ludzie objęci jedynie zasadami Prawa Noahickiego mogli jeść niewykrwawione mięso zgodnie z podanymi przez Jehowę rozporządzeniami. I znowu widzimy, że wymagania co do krwi były wyższe dla osób podległych Prawu Mojżeszowemu, niż dla innych (zobacz Kapłańska 17:10).

Także Towarzystwo uczy, że osoby będące pod Prawem Mojżeszowym były zobligowane do przestrzegania wyższych mierników niż inni ludzie:

Insight on the Scriptures, tom 1, str. 345:

W Księdze Powtórzonego Prawa 14:21 podano dodatkowo, iż można sprzedać osiadłemu przybyszowi lub cudzoziemcowi zwierzę, które samo zdechło albo zostało rozszarpane przez inne zwierze. Dokonano zatem rozróżnienia pomiędzy krwią takiego zwierzęcia, a krwią tego, które ktoś zarzynał na pokarm (por. Kpł 17:14-16). Izraelici, jak też osiadli przybysze, którzy praktykowali prawdziwe wielbienie i podlegali Przymierzu Prawa, byli zobowiązani żyć zgodnie z wysokimi wymaganiami tegoż Prawa. Ludzie ze wszystkich narodów byli objęci wymogiem zawartym w Rodzaju 9:3,4, ale osoby pod Prawem były przez Jehowę zobligowane do przestrzegania wyższych mierników odnośnie tego nakazu, niż obcy osiedleńcy i cudzoziemcy niebędący czcicielami Jehowy. [Podkreślenie dodane]

Prawo Mojżeszowe miało na celu – i faktycznie tak było – wprowadzenie wyższych mierników w sposobie traktowania krwi, aniżeli miało to miejsce w Prawie Noahickim. Naturalnie powstaje pytanie: Dlaczego owe mierniki były wyższe? Czyż nie wszystkie prawa Boże są doskonałe? Cóż takiego innego było w Prawie Mojżeszowym, że wymagało ono wyższych standardów niż proste zakazy podane pierwotnie Noemu? Odpowiedź znajdujemy w samym Prawie Mojżeszowym. Zwróćmy uwagę na podany poniżej powód obostrzeń związanych z krwią:

Kapłańska 17:10-12:

" 'Jeśli jakiś człowiek z domu Izraela lub jakiś osiadły przybysz, który przebywa pośród was jako przybysz, spożywa jakąkolwiek krew, to zwrócę swe oblicze przeciw duszy, która spożywa krew; i niechybni zgładzę go spośród jego ludu. Bo dusza ciała jest we krwi, a ja dałem ją na ołtarz, abyście dokonywali przebłagania za swe dusze, gdyż to krew dokonuje przebłagania dzięki duszy, która w niej jest. Dlatego powiedziałem synom Izraela: "Żadnej duszy spośród was nie wolno spożywać krwi i żaden osiadły przybysz, który przebywa pośród was jako przybysza nie może spożywać krwi". [Podkreślenie dodane]

Zauważmy, że Bóg w niezwykły jak na Prawo Mojżeszowe wyjaśnia powody zakazu krwi. Ów powód jest dwojaki – to znaczy, dwie nierozłączne rzeczy stały się jego podwaliną. W powyższym fragmencie przypomniano Izraelitom podane w Prawie Noahickim obrazowe odniesienie do krwi, która wyobrażała życie. Oprócz tego Izrael został pouczony o tym, że z krwi można korzystać jedynie w świętych celach, i był to jedyny sposób używania krwi przez Izraelitów w czasie obowiązywania Prawa Mojżeszowego – krew wykorzystywano podczas świętych ofiar przebłagalnych. Mierniki Izraela były wyższe, gdyż - oprócz istniejących wymogów Prawa Noahickiego - Prawo Mojżeszowe podkreślało, iż Izraelici mogą używać krew jedynie podczas składania świętych ofiar. Gdy po raz pierwszy Jehowa połączył specjalne, święte wykorzystywanie krwi z Prawem Noahickim, rezultatem były wyższe wymogi dla tych, którzy podlegali Prawu Mojżeszowemu. Nie oznacza to, że Prawo Noahickie zostało usunięte w cień, ale jedynie to, iż wymagania stawiane Izraelowi były inne i zawierały wyższe mierniki. Od ogółu ludzkości wymagano podporządkowania się Prawu Noahickiemu, ale nie wyższym miernikom Prawa Mojżeszowego, jak ukazaliśmy w naszej analizie tekstu z Powtórzonego Prawa 14:21.

Widzimy więc, że w związku z krwią Prawo Mojżeszowe narzucało osobom podległym mu o wiele wyższe mierniki, niż Prawo Noahickie obowiązujące pozostałych ludzi. Znaleźliśmy zatem odpowiedź na pytanie postawione wcześniej odnośnie zasadności wykorzystywania Prawa Mojżeszowego w celu poszerzenia znaczenia Dekretu Apostolskiego. Dochodzimy do wniosku, że nie ma uzasadnienia dla stosowania zarządzeń Prawa Mojżeszowego odnośnie krwi jako zasad obowiązujących pozostałych ludzi. Trzeba przyznać, że wobec osób podległych Prawu Mojżeszowemu wymagania Boże były wyższe. Gdybyśmy zatem przyjęli, że w Dekrecie Apostolskim istnieją wyższe mierniki wzywające do "powstrzymywania sie od krwi", stwierdzilibyśmy tym samym, iż dekret ów oparty jest na Prawie Mojżeszowym, a nie na Prawie Noahickim. Inaczej mówiąc, twierdzilibyśmy, że Dekret Apostolski zasadzał się przede wszystkim na Bożych zasadach przekazanych przez Mojżesza, a nie na zasadach istniejących przed Mojżeszem. Wniosek taki pozostawałby w sprzeczności z tym, co podaje Pismo Święte oraz z niektórymi wyjaśnieniami i zasadniczymi konkluzjami opublikowanymi przez Towarzystwo.

Ostatni rozdział wykaże, że można wyciągnąć tylko jeden wniosek.

 

3. Wniosek: Dekret Apostolski nie zakazuje transfuzji krwi

Towarzystwo często posługuje się przepisami z Prawa Mojżeszowego, by sprawić wrażenie, że Dekret Apostolski daje dostateczne powody zabraniania transfuzji krwi. Jednakże powyższa rozprawa wyraźnie ukazuje, że Dekret Apostolski nie zawiera żadnych wymogów zaczerpniętych z Prawa Mojżeszowego. Wykazano, iż Towarzystwo samo przyznaje, że Dekret Apostolski o "powstrzymywaniu się od krwi" jest oparty wyłącznie na Prawie Noahickim, a nie na wymogach czy rozporządzeniach Prawa Mojżeszowego. Ponieważ Prawo Mojżeszowe nie zniosło żadnego z aspektów Prawa Noahickiego danego całej ludzkości, oczywiste jest, że sposób korzystania z krwi uwidoczniony z Powtórzonego Prawa 14:21 musi bezwzględnie odpowiadać Prawu Noahickiemu. Czy zatem dekret o "powstrzymywaniu się od krwi" zakazuje chrześcijanom oddawania krwi w celu ratowania życia przez transfuzję krwi albo zaakceptowania przyjęcia krwi oddanej w tym celu? Odpowiedź brzmi: Nie.

Przyczyny takiego wniosku są proste. Sposobem, w jaki uzyskuje się krew wykorzystywana w medycynie nie polegają na zabiciu człowieka lub zwierzęcia. Przeciwnie, ta krew jest oddawana dobrowolnie. Istnieje więc zasadnicza różnica pomiędzy pozyskaniem krwi w wyniku zabicia kogoś, a przyjęciem krwi, która została oddana. Ta zasadnicza różnica jest tu tym bardziej znacząca, gdyż w wypadku krwi oddanej można uratować życie bez pozbawienia życia kogokolwiek innego. Prawo Noahickie zabraniało ludziom jedynie spożywania krwi z mięsem, które pochodziło ze zwierzęcia celowo zabitego na pokarm. Pytanie, czy transfuzja krwi jest odpowiednikiem odżywiania się - to jest, czy jest "pokarmem" - nie ma tu żadnego znaczenia, ponieważ transfuzja krwi ratująca ludzkie życie nie odbywa się przez odebranie innego życia, czyli przez zabicie.

Tym samym podjęcie przez chrześcijanina decyzji czy transfuzja krwi jest właściwa istotne są względy zdrowotne. Zgodnie z obecną polityką Towarzystwa, godzenie się na środki krwiopochodne lub wyprodukowane na bazie jej czterech "podstawowych" składników [6] jest sprawą sumienia. Ci, którzy w zgodzie z własnym sumieniem podejmują decyzję o przyjęciu takich środków krwiopochodnych nie uchronią się przed zagrożeniami zdrowotnymi związanymi z medycznym wykorzystaniem krwi. Tak jak we wszystkich zabiegach medycznych, ryzyko, jakie niesie za sobą zaaplikowanie krwiopochodnych produktów może pociągać za sobą poważne problemy, czy nawet śmierć. Z drugiej jednak strony, podobne ryzyko może wiązać się z odrzuceniem takiej metody leczenia. Kwestie zdrowotne należałoby zatem rozpatrywać z punktu widzenia medycznego niż biblijnego, co uwypuklono w Prawie Noahickim zezwalającym ludziom spożywanie mięsa. Jedzenie mięsa zawsze wiązało się z ryzykiem i dlatego istotne było odpowiednie przygotowanie czy jego rodzaj. Jak podkreśla często Towarzystwo, decyzje dotyczące żywienia czy dbałości o zdrowie w kwestiach, o których Biblia się nie wypowiada w szczegółach najlepiej jest pozostawić sumieniu poszczególnych osób po starannym rozważeniu dostępnych informacji. [6,7]

Niektórzy spekulują, co odpowiedzieliby pierwsi chrześcijanie na pomysł przyjmowania transfuzji krwi, która została wcześniej oddana w celu ratowania życia. Ponieważ pierwsi chrześcijanie nie znali literalnej formy przetaczania krwi, jakie stosuje się obecnie, z samych wersetów biblijnych nie poznamy odpowiedzi na to pytanie. Niemniej warto zadać pytanie: "Czy w Piśmie Świętym wspomniano o bliskoznacznych rzeczach, jeśli chodzi o akceptowanie w dobie dzisiejszej przetaczania krwi ze względów medycznych i czy powinno to wzbudzać odrazę?" Możemy podeprzeć się tutaj tym, że chrześcijanie w pewnym sensie oddawali krew w celu ratowania życia, choć nie poprzez transfuzję - dobrowolnie składali ofiary ze swojego życia, aby żyć mógł ktoś inny. Oznaczało to dobrowolne wylewanie ich dusz - ich krwi - na rzecz innych osób. Ale nie tylko poświęcali się w ten sposób, lecz godzili się na to lub nawet spodziewali się takich ofiar, choćby przedłużenie komuś życia w ten sposób było chwilowe (Jana 15:13). Rzecz jasna najznamienitszym przykładem potwierdzającym tą zasadę była ofiara złożona przez samego Jezusa, z tym tylko wyjątkiem, że ofiara Jezusowa umożliwiała uzyskanie życia wiecznego, a nie jedynie tymczasowego.

Chociaż wnioski, jakie formułuje do dnia dzisiejszego Towarzystwo nie zachęcają nikogo do osobistych dociekań - co ukazano na początku tego artykułu - to jednak Towarzystwo opublikowało wypowiedzi wspierające wnioski, do jakich tutaj doszliśmy. Co więcej, nasze końcowe wnioski wypływają ściśle z komentarzy samego Towarzystwa. Poddając aktualny stan skomplikowanych wytycznych Towarzystwa odnośnie krwi analizie, musimy uczciwie przyznać, że najważniejsze znaczenie dla naszych poglądów co do świętości krwi ma przede wszystkim to, co mówi Pismo Święte i ma ono pierwszeństwo przed zmianami w naukach medycznych oraz stanowi ono siłę zmuszającą do zrewidowania tej kwestii. Jako chrześcijanom, naszym przewodnikiem w sprawach duchowych powinno być Pismo Święte, a nie nauki medyczne.

Zamiarem tego artykułu jest dostarczenie Towarzystwu podstaw do dokonania ponownej analizy doktryny o krwi w oparciu o Biblię. Jak to podkreślono wcześniej, Towarzystwo jest skłonne brać pod uwagę sugestie poszczególnych Świadków Jehowy odnośnie zmian. Najlepszym sposobem na wyrażenie tego może być napisanie do Towarzystwa listu wyrażającego pogląd danej osoby na temat doktryny o krwi na bazie zawartego tu materiału, o ile czytelnik sądzi, że jest ona błędna. Czy powinieneś napisać do Towarzystwa z propozycją zamian? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć każdy z osobna.

____________________

 

Przypisy końcowe

1.  Wszystkie cytaty z Biblii zaczerpnięto z Przekładu Nowego Świata

2.  Na przykład czy chrześcijanie powinni wybierać zasady Prawa czy jakieś rodzaje mięsa są lepsze od innych opierając się jedynie na kwestiach dietetycznych? Wizja Piotra z dziejów 10:9-16, w której powiedziano mu: "Przestań nazywać skalanym to, co Bóg oczyścił" ukazuje, że próby narzucania chrześcijanom jakichś fragmentów Prawa Mojżeszowego nie znajduje biblijnego uzasadnienia.

3.  "Charakterystykę" w tym sensie, że stanowisko Towarzystwa odnośnie krwi oraz dokonywane zmiany znajdujemy częściej w "Pytaniach czytelników" niż w kluczowych artykułach Strażnicy.

4.  Zobacz chociażby Strażnicę z 1 czerwca 1990 roku: "Czy Świadkowie Jehowy godzą się na przyjmowanie zastrzyków z pewnymi frakcjami krwi, na przykład immunoglobulinami lub albuminami? Niektórzy na to przystają, wychodząc z założenia, że w Piśmie Świętym nie ma wyraźnego zakazu przyjmowania zastrzyków zawierających jakąś drobną frakcję lub składnik krwi." [podkreślenie dodane]

5. Towarzystwo otwarcie naucza, że zakaz dotyczący "tego, co uduszone" zanotowany w Dekrecie Apostolskim wywodzi się z Prawa Noahickiego. W Insight on the Scriptures, tom 1, ss.345-6 oznajmiono: "Decyzję tą oparto ostatecznie na Boskim zakazie spożywania krwi danym Noemu i jego synom, a w tym samym całej ludzkości. Odnośnie tej kwestii w The Chronology of Ancient Kingdoms Amended, autorstwa sir Izaaka Newtona (Dublin, 1728, s.184) znajdujemy następującą wzmiankę: 'Prawo to [co do powstrzymywania się od krwi] było o wiele starsze niż czasy Mojżesza, było dane Noemu i jego synom, na długo przed czasami Abrahama: i dlatego, gdy Apostołowie i Starsi z rady w Jeruzalem zarządzili, że Poganie nie są obowiązani się obrzezywać i przestrzegać prawa Mojżesza, wyłączyli z niego prawo powstrzymywania się od krwi i tego, co uduszone, jako rzeczy będące wcześniejszym prawem Bożym, które nadano nie tylko synom Abrahama, ale wszystkim narodom zamieszkującym wspólnie Szinear pod zwierzchnictwem Noego: i taki sam rodzaj stanowi prawo wymagające powstrzymywanie się od mięsa ofiarowanego bałwanom czyli fałszywym bogom, i od wszeteczeństwa.' (Kursywa autora)."

6.  Zobacz Strażnicę z 15 czerwca 2000 roku, "Pytania czytelników", ss.29-31.

7.  Zobacz na przykład The Watchtower z 15 czerwca 1982 roku, ss.25-29