Biblijne
podsumowanie
Świadkowie Jehowy dokładają
starań, aby postępować zgodnie z Biblią jako ostatecznym
autorytetem. Z punktu widzenia historii dostrzegamy, że
nasze zrozumienie Pisma Świętego od czasu do czasu wymaga
poprawek.
W
ostatnich latach Towarzystwo Strażnica
(WTS) zdecydowało, że Świadkowie Jehowy mogą
przyjmować niektóre składniki krwi, takie jak
czynniki krzepnięcia krwi (czynnik VIII i czynnik IX), różne
immunoglobuliny oraz albuminy. W artykule „Pytania
czytelników” w Strażnicy z 15 czerwca 2000 roku
oznajmiono, że Świadkowie Jehowy mogą wyrazić zgodę na
wszystkie krwiopochodne produkty wyfrakcjonowane z
podstawowych składników krwi, które nadal są zakazane.
Podstawowymi składnikami WTS określa krwinki białe,
krwinki czerwone, płytki i osocze. Niektórzy bracia byli właściwie
zakłopotani takim stanowiskiem, szczególnie w świetle
faktu, że poszczególne elementy osocza są na liście
dozwolonych składników (z wyjątkiem wody), oraz że używanie
pozostałych frakcji krwi wymaga gromadzenia i
przechowywania wielkich ilości krwi. Nowy pogląd pozwala ŚJ używać bardzo dużych
i podstawowych produktów krwiopochodnych, takich jak
hemoglobina, która jest według definicji WTS drugorzędnym
produktem z krwi, gdyż jest wyfrakcjonowana z krwinek
czerwonych.
Czy
to możliwe, że podobnie jak nasze zrozumienie dotyczące
stosowności przeszczepiania
organów i szczepień
ochronnych zostało zmienione w ostatnich dziesięcioleciach,
tak również nasze zrozumienie tego, co obejmuje posłuszeństwo
poleceniu „powstrzymywania się
(...) od krwi” może wymagać ponownego
przeegzaminowania? Wielu tak uważa.
Co dokładnie mówi Biblia na
temat używania krwi w medycynie? Pierwsze prawo Jehowy
odnoszące się do krwi było dane Noemu i jego rodzinie i
jest ono czasem nazywane „wiecznym
lub wiecznotrwałym przymierzem”. W Księdze
Rodzaju 9:3-7 podkreślono trzy wymagania:
1.
Zabroniono im
jedzenia niewykrwawionego mięsa zwierząt.
2.
Zakazano im
przelewania krwi ludzkiej (mordowania); mordercy mieli być
karani śmiercią.
3.
Nakazano im
aby byli płodni (mieli dużo dzieci)
Utrzymuje się, iż ze względu
na to, że cała ludzkość wywodzi się od Noego i jego synów,
wymogi te w dalszym ciągu obowiązują wszystkich ludzi.
Jednakże taki pogląd wiąże się z kilkoma niezwykle
istotnymi pytaniami.
Przede wszystkim, jak WTS w
związku z trzecim wymaganiem może zachęcać nie tylko do
pozostawania w stanie wolnym, ale również do bezdzietności
Świadków, którzy wstąpili w związki małżeńskie? Co
nas upoważnia do swobodnego wybierania z „wiecznotrwałego
przymierza” tego, co chcielibyśmy stosować?
Po drugie, w słowach użytych
do wyrażenia przykazania przeciwko morderstwom (przelewaniu
ludzkiej krwi) można zauważyć, że nie chodziło w nich o
literalną krew. Morderstwo przez otrucie czy uduszenie jest
rzecz jasna tak samo złe jak zamordowanie kogoś pchnięciem
noża, choć w ogóle nie przelewa się krwi. Prócz tego
to, że pomimo dokładnego wykrwawienia zabitego zwierzęcia
pozostaje w jego ciele około 50% jego krwi jest oczywiste
że krew została tu użyta jako metafora - symbol
wyobrażający życie.
Po trzecie, w wersetach tych
nie ma żadnego bezpośredniego przykazania przeciwko
jedzeniu krwi, chociaż prawdopodobnie ktoś mógłby
powiedzieć, że to logicznie z nich wynika. Jak już to
podkreślono, „krew” stosowano jest symbol życia.
Noemu powiedziano: „Tylko mięsa z jego duszą
- jego krwią - nie wolno wam jeść”. Wielu
komentatorów Biblii doszło do wniosku, że było to przede
wszystkim przykazanie przeciwko jedzeniu żywych zwierząt.
Może brzmi to dziwacznie, czy nawet absurdalnie dla nas w
obecnym czasie, ale ktokolwiek podróżował szczególnie w
niektórych częściach Afryki i Azji może poświadczyć
fakt, że jest to nadal powszechna (i okropna) praktyka.
Jehowa ustanowił wymagania
dotyczące krwi jako część Prawa
Mojżeszowego, co zapisane zostało w Księdze Kapłańskiej
17:10-16 i w Księdze Powtórzonego Prawa 12:15-25, gdzie
znalazły się dodatkowe zalecenia, aby krew zabitego zwierzęcia
była wylewana na ziemię. Świętość życia była
centralnym tematem Prawa Mojżeszowego. Zbożny szacunek dla
życia wymagał, aby krew zabitego zwierzęcia była wylana,
w ten sposób zwracając życie Jehowie, a każdy, kto rozmyślnie
spożywał krew zabitego zwierzęcia miał być odcięty.
Zauważmy jednak, że to właśnie
samo życie było święte. Krew zarżniętego zwierzęcia
była uważana za świętą ponieważ symbolizowała życie,
które zostało odebrane . Tym
sposobem uwypuklono tu niezwykłą zasadę okazywania
szacunku dla daru życia. Medyczne użycie krwi zakłada chętne
oddanie krwi przez osobę, która nadal żyje w celu
uratowania życia, a nie jego odebrania. Niektórzy Świadkowie
Jehowy wierzą, że okazywanie głębokiego szacunku dla
symbolu życia tak dalece, iż nie można go pojmować w żadnym
innym kontekście niż jak ratowanie tego, co on obrazuje
jest równoznaczne z bałwochwalstwem.
W Księdze Kapłańskiej
17:15 ukazano, że Izraelita mógł w razie potrzeby jeść
nawet niewykrwawione zwierzę, gdy nie on odebrał mu życie.
Rezultatem była tylko ceremonialna nieczystość wymagająca
umycia się.
Kolejnym zmartwieniem WTS
jest polecenie Prawa nakazujące wylanie krwi.
Charakterystyczne wyrażenie tego wymagania znajduje się w
Powtórzonego Prawa 12:16:
„Tylko krwi nie wolno wam jeść. Masz ją wylać na
ziemię jak wodę.”
WTS używa tych słów jako
jedyną podstawę zabraniania większości form
autotransfuzji. Jednak aby tak
rozszerzyć zastosowanie tego aspektu Prawa Mojżeszowego
należałoby pominąć kilka rzeczy.
PO PIERWSZE i najważniejsze,
OBECNIE NIE PODLEGAMY PRAWU MOJŻESZOWEMU. Biblia mówi nam
o tym w sposób nie pozostawiający
wątpliwości (zobacz Rzymian 10:4; Galatów 3:23-25;
Efezjan 2:15). Ponadto, WTS skwapliwie potwierdza to w
swoich publikacjach, gdy tematem jest coś innego niż krew.
PO DRUGIE - biblijny
kontekst. Tak jak w przypadku pierwotnie wyrażonego prawa
Jehowy dotyczącego krwi kontekst dotyczy wyłącznie
zarzynania zwierząt na pożywienie.
PO TRZECIE, szczególnym
celem prawa było przede wszystkim zabezpieczenie, aby nie
spożywano krwi i tylko to, co widać nawet z pobieżnej
lektury.
Krew usuwano poprzez wylanie.
Było to - i nadal jest - najszybsze, i najpraktyczniejsze
rozwiązanie problemu związanego z jedzeniem mięsa zwierząt
bez spożycia krwi. Samo WTS tak naprawdę nie wierzy, że
to odnosi się do nas w obecnych czasach
o czym świadczy fakt, że wiele praktyk które pociągają
za sobą przechowywanie krwi jest według WTS kwestią
sumienia.
List od soboru
apostolskiego zapisany w Dziejach Apostolskich 15:23-29
jest pojedynczym najważniejszym fragmentem odnoszącym się
do poglądu WTS w sprawie używania
krwi w medycynie, gdyż są to jedyne teksty, które można
by zinterpretować jako zabraniające transfuzji krwi.
Szczególnie interesujące są wersety 28 i 29:
„Albowiem
duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać
na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących
rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co
ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i
od rozpusty.”
Ponieważ oświadczenie to
zostało wyrażone w związku z dyskusją, dotyczącą
kwestii czy chrześcijanie pogańskiego pochodzenia powinni
być obrzezani zgodnie z Prawem Mojżeszowym, to zakazane w
Prawie Mojżeszowym spożywanie krwi stanowi niepodważalny
biblijny kontekst
tego fragmentu. Z tego to powodu tłumaczenie Today's
English Version oddaje ten fragment w następujący sposób:
„Nie
jedzcie żadnego pokarmu ofiarowanego bałwanom; nie
jedzcie krwi; nie jedzcie żadnego zwierzęcia, które
było uduszone; i trzymajcie się z dala od niemoralności”.
Tłumaczenie Phillips
Modern English oddaje go natomiast tak:
„Unikajcie tego, co zostało poświęcone bałwanom; kosztowania
krwi; jedzenia mięsa tego, co zostało uduszone; i płciowej
niemoralności”.
Czy jest właściwe
rozszerzanie tego kontekstu tak, aby obejmował wszystko,
cokolwiek ma związek z krwią, na
wskutek czego werset ten mówiłby:
„powstrzymujcie się od krwi w jakiejkolwiek postaci
lub formie”? To, że Towarzystwo uważa, iż jest to właściwy
sposób pojmowania Dziejów 15:29 znajduje odbicie w
wypowiedziach takich jak ta:
„A
zatem również nakaz 'powstrzymywania się od krwi'
oznacza, że w ogóle nie wolno wprowadzać jej do
organizmu” –
„Będziesz
mógł żyć wiecznie w raju na ziemi”,
s.216.
Jednakże w Dziejach 15:29
mamy do czynienia z jednym bezokolicznikiem czasownikowym
powiązanym z czterema różnymi zdaniami. Poprzez samą
naturę struktury zdania, ‘powstrzymywanie się’
musi odnosić się jednakowo do wszystkiego z listy. Dlatego
stwierdzenie zacytowane z książki Żyć wiecznie
mogłoby być prawdziwe wtedy i tylko wtedy,
gdy poniższe zdanie jest również prawdziwe:
„A zatem również nakaz ‘powstrzymywania się od
tego, co ofiarowano bożkom’ oznacza, że w ogóle nie
wolno wprowadzać tego do organizmu”.
Takie stwierdzenie jest
najwyraźniej błędne, gdyż pozostaje w sprzeczności z 1
Koryntian 8 i Rzymian 14.
Wielce wymowny jest sposób,
w jaki WTS próbowało zharmonizować te rozdziały z
Dziejami 15:29. W Strażnicy (wyd. angielskie) z 15
października 1978, strona 31, WTS utrzymuje, że to, czego
w rzeczywistości zabroniono w słowach
„powstrzymujcie się od tego, co ofiarowano bożkom”
to bycie aktywnym uczestnikiem religijnych ceremonii pogańskich
podczas których faktycznie składano ofiary, a nie
jedzenie mięsa. W rezultacie wypłukano tę frazę do
jedynie „powstrzymujcie się od bałwochwalstwa”.
Jednak dokąd to nas prowadzi w
związku z krwią? Jeśli mięso ofiarowane bożkom może być
jedzone w zgodzie z sumieniem, wtedy według rozumowania
samego WTS dochodzimy do wniosku, że Dzieje 15:29 w żaden
sposób nie znajduje zastosowania poza Prawem Mojżeszowym,
ponieważ nie miało ono nawet pełnego zastosowania w
Prawie. Byłoby niezwykle nieszczere wybiórczo i
arbitralnie próbować zmienić kontekst pojedynczego
wersetu dla własnej wygody. Dzieje 15:29 nie mogą
być rozszerzane poza ich biblijny kontekst tylko w
odniesieniu do kwestii krwi.
Ogromna większość
komentatorów Biblii, łącznie z Charles’em Taze
Russell’em, doszła w tej sprawie do wniosku, że list
soboru apostolskiego był w rzeczywistości tymczasowym środkiem
do wyrównania przepastnej różnicy pochodzenia pomiędzy
chrześcijanami żydowskimi a pogańskimi we wciąż młodym
chrześcijańskim zborze. Dziejów 15:29 nie da się w żaden
sposób podciągnąć pod przepis formułujący
‘podstawowe normy etyczne dla chrześcijan’,
ponieważ istnieje wiele więcej rzeczy wymaganych przez
Jehowę, tak samo - o ile nie bardziej - ważnych niż
wymienione cztery (por. 1 Koryntian 6:9-10).
Zastanawiające, że w 1 Koryntian
8:4 Paweł
posłużył się tym samym greckim słowem „eudolothutos”,
którego Jakub użył w Dziejach 15:29 odnosząc się do
„tego, co ofiarowano bożkom”. W
przeciwieństwie do większości tłumaczy, WTS oddało te
wyrażenia w różny sposób, w ten sposób czyniąc
trudniejszym dostrzeżenie tego, że Paweł i Jakub
wypowiadali się o tej samej kwestii. W przeciwnym wypadku
mogłoby się wydawać, zgodnie z rozumowaniem Towarzystwa,
że Paweł był odstępcą. Że odrzucił apostolski dekret
udzielając chrześcijanom pozwolenia na spożywanie mięsa
ofiarowanego bożkom, zamiast powstrzymywania się od niego.
W rzeczywistości jasno rozumiał on, że wskazówki Jakuba
były stanowczym zaleceniem, a nie chrześcijańskim prawem.
Z 21 rozdziału Dziejów
Apostolskich można wysnuć wniosek, że tarcia pomiędzy
chrześcijanami pochodzenia żydowskiego a pogańskiego nie
zanikły po tzw. dekrecie soboru apostolskim z 15 rozdziału
Dziejów. Wręcz przeciwnie, gdy Paweł powrócił jakiś
czas później do Jerozolimy natknął się na taką samą
dyskusję. Jakub powiedział mu:
„Widzisz, bracie, ile tysięcy wierzących jest wśród
Żydów, a wszyscy są gorliwi względem Prawa. O
tobie zaś usłyszeli pogłoski, że wszystkich Żydów wśród
narodów nauczasz odstępstwa od Mojżesza, mówiąc im, żeby
nie obrzezywali swych dzieci ani nie postępowali według
uroczystych zwyczajów. Co tu zrobić?” (Dzieje
21:20-22).
Oczywiście, chociaż Jakub i
cały zbór w Jerozolimie powzięli już wcześniej
postanowienie, że trzeba skorygować swoje poglądy,
najwyraźniej trudno było to zaakceptować innym, szczególnie
nowo nawróconym Żydom. Co prawda krzywo patrzono na to, że
poganie nie byli zobowiązani przestrzegać Tory, ale
narzucająca się konkluzja, że od chrześcijan z Żydów również
się tego nie wymaga była tak kontrowersyjna, że Jakub nie
odważył się jej poruszyć. Wręcz
przeciwnie, Jakub nakreślił dwa działania, aby stłumić
rozsiewane pogłoski, że Paweł nauczał przeciwko Mojżeszowi:
Powinien poddać się dobrze znanemu żydowskiemu
rytuałowi ‘ceremonialnego oczyszczenia się’
razem z czterema posłusznymi Prawu chrześcijanami z Żydów.
To przekonałoby wszystkich Żydów, że wieści były
nieprawdziwe oraz że Paweł „sam też przestrzega
Prawa”.
Jakub i inni już wcześniej
posłali także list, w którym zalecili, aby starać się
nie gorszyć chrześcijan z Żydów (Zobacz też Dzieje
15:22-29).
Oba te działania zostały przedsięwzięte
aby nie urazić chrześcijan wywodzących się z Żydów.
Kontekst i przesłanie obu przytoczonych praw
przeciwko krwi w Pismach Greckich (Dzieje 15 i 21), ukazują,
że to prawo podano jedynie po to, aby uniknąć gorszenia
żydowskich braci i sióstr. Nie było to uniwersalne prawo
dla wszystkich ludzi, ale jedynie kwestia respektowania
sumienia żydowskich chrześcijan.
Dokładna analiza tych wersetów
umożliwia głębszą orientację w historycznym kontekście
i zrozumienie okoliczności, które spowodowały potrzebę
takiego zalecenia.
Czy właściwe jest byśmy
przeredagowali Biblię tak, aby wydawało się, że mówi coś,
czego w rzeczywistości nie mówi? Z pewnością nie. Byłaby
to jawna manipulacja, próba narzucenia Biblii z góry
ustalonego znaczenia, które nie jest ani w niej zawarte,
ani z niej nie wynika. Jednakże jak inaczej moglibyśmy
pojmować stwierdzenia takie, jak to::
„Dany przez Stwórcę zakaz przyjmowania krwi w celu
podtrzymywania życia powtórzono w Prawie
kilkakrotnie” –
Jak krew może ocalić twoje życie?, s.
4.
Nigdzie w Biblii nie
znajdziesz prawa Jehowy dotyczącego krwi wyrażonego takimi
terminami. W żadnym miejscu Biblii nie została zarysowana
różnica motywów, jakimi ktoś mógłby się kierować w
spożywaniu przez siebie krwi. Nie miało znaczenia czy
podtrzymywała ona życie, czy nie, albowiem kwestią nie było
tu ‘podtrzymywanie życia’. W podobny sposób
zmiana słowa ‘jeść’ na ‘przyjmować’
jest całkowicie pozbawiona podstaw, a nawet dywersyjna,
ponieważ nigdzie w Biblii nie ma nawet wzmianki, że krew
może znaleźć się w twoim ciele inaczej niż przez
zjedzenie i z tego powodu rozszerzenie pojęcia na
‘przyjmowanie’ również nie jest tu kwestią.
Fakty potwierdzają, że transfuzja
preparatów z krwi nie jest odpowiednikiem jedzenia.
Ciekawe, że transfuzja krwi została po raz
pierwszy potępiona w Strażnicy z 1 lipca 1945 roku.
Podczas kilku kolejnych lat WTS zostało zasypane pytaniami
na temat tego poglądu. Wkrótce z udzielanych odpowiedzi
stało się jasne, że Towarzystwo było w poważnym błędzie
na temat faktycznej roli jaką
krew odgrywa w ciele. Ten błędny pogląd sięgał
korzeniami nauk Claudiusa Galenusa
(Galena) i uwidocznił się w pracach wielu dawnych naukowców
zajmujących się transfuzjami, jak sir William Harvey,
Richard Lower i Jean
Babtiste
Denys.
Wtedy błędnie uważano, że
sama krew jest pożywieniem, którym podtrzymywane jest ciało
i dopiero w XX wieku stwierdzono, że krew jest tylko środkiem
transportu przewożącym pożywienie, nie zaś samym pożywieniem.
Z powodów na temat których można
teraz tylko spekulować, WTS wciąż brnie w tym błędnym
poglądzie, chociaż od dawna już uznaje jego niepoprawność.
Można to zauważyć z poniższego cytatu ze Strażnicy
z roku 1961 nr 6 (wyd. angielskie 1961 8/15 s. 559):
„Transfuzja to nic innego, tylko doprowadzenie pożywienia
krótszą drogą niż zwykle, to znaczy wprowadzenie do żył
gotowej już krwi zamiast przyjmowania pożywienia, z którego
dopiero po szeregu przekształceń powstaje krew.”
WTS dalej cytowało
Jean’a Bbaptiste Denys'a (który umarł 257 lat przed
rokiem 1961) na poparcie swoich poglądów. Posługiwanie się
tym cytatem przez WTS świadczy o poważnym niezrozumieniu
podstaw biologii. Twoja krew jest żywą tkanką pełniącą
określony zestaw funkcji w twoim ciele. Jedną z tych
funkcji jest rola środka transportu,
za pomocą którego pokarm jest przenoszony do
tkanek, w taki sam sposób jak ręka jest środkiem
transportu, którym żywność jest przenoszona do ust.
Transfuzja krwi nie jest jedzeniem, ale przeszczepem tej żywej
tkanki, w zasadzie przeszczepem organu. Poprzez
transfuzję krwi nie odżywia się ciała, nie ma ona na
celu odżywiania ciała i nie stosuje się jej z powodu
konieczności odżywienia pacjenta, a kwestię tę WTS
stopniowo było zmuszone po cichu uznać.
Ostatnio znak równości pomiędzy
transfuzją krwi a spożywaniem krwi jest stawiany w sposób
bardziej subtelny. Na przykład w książce Prowadzenie
rozmów na podstawie Pism na stronie 141 próbuje się
łączyć je w nierozerwalną całość następującą
analogią:
„Dla porównania pomyślmy, jak by to było, gdyby
lekarz zabronił komuś picia alkoholu. Czy ktoś taki byłby
posłuszny temu zaleceniu, gdyby przestał pić alkohol, ale
wstrzykiwał go sobie bezpośrednio do żył?”
W przypadku substancji
takich, jak alkohol i niektóre leki nie ma różnicy jak są
podawane, ponieważ efekt końcowy - wchłonięcie przez
organizm - jest jednakowy. Ale co wtedy, gdyby efekt końcowy
nie byłby taki sam? Czy ten ktoś z powyższego pytania również
nie mógłby używać płynu do płukania ust lub syropu na
kaszel zawierających alkohol? Czy zakaz obejmowałby również
używanie alkoholu jako środka dezynfekującego lub
zawartego w płynie po goleniu? Taki pogląd byłby
absurdalny, ponieważ cel jest całkiem odmienny. Błąd porównania
WTS odnośnie „alkoholu w żyłach” można
zilustrować podobnym przykładem:
„Dla porównania pomyślmy, jak by to było, gdyby
lekarz zabronił komuś spożywania mięsa. Czy ktoś taki
byłby posłuszny temu zaleceniu, gdyby przestał jeść mięso,
ale zgodziłby się na przeszczep nerki?”
Jest oczywiste, że jedzenie
i przyjęcie przeszczepu narządu są całkowicie różnymi
sprawami, tak jak jedzenie krwi i transfuzja krwi nie są w
żaden sposób ze sobą powiązane.
Obecnie WTS pozostało
zaciemnianie wyrażeń Biblii i posługiwanie się błędnymi
poglądami o krwi na poparcie swojej postawy. Już nawet nie
próbują wyjaśniać, dlaczego transfuzja podlega pod zakaz
spożywania krwi, ponieważ stało się niemożliwym dalsze
podtrzymywanie pierwotnych błędnych założeń. Co więcej,
nauka
nie dostarcza żadnego poparcia dla stanowiska WTS wobec krwi.
Usiłując znaleźć poparcie
dla swojej doktryny, WTS niezwykle wyolbrzymiło
niebezpieczeństwa związane z transfuzjami. Na przykład,
prawdopodobieństwo zarażenia się AIDS w wyniku transfuzji
krwi wynosi około 1 do 500,000. Porównajmy to z
prawdopodobieństwem zgonu w wyniku komplikacji
anestezjologicznych lub przyjęcia antybiotyku – wahających
się w granicach od 1 na 15,000 do 1 na 30,000 przypadków.
Transfuzja jest w zasadzie przeszczepem organu. Zawarte jest
w tym ryzyko, ale jest ono niewielkie w porównaniu do
prawdopodobieństwa wykrwawienia się na śmierć z powodu
dużej utraty krwi, a lekarze są najwłaściwszymi osobami
by ocenić korzyści i zagrożenia związane z transfuzją,
uwzględniając przy tym to, co byłoby najlepsze dla danego
pacjenta.
WTS uznaje badania świadczące, że na 13,000
transfuzji krwi występuje jeden zgon. Jest to niewiele więcej
niż ryzyko zażywanie antybiotyku lub przejściem narkozy.
WTS uznaje także badania potwierdzające, że odmowa krwi
podczas operacji zwiększa śmiertelność mniej więcej o
1%. Oznacza to, że za każdym razem, gdy Świadek
przechodzi „bezkrwawą operację” możliwość
jego zgonu jest o 1 % większa. Innymi słowy, na każde
10,000 operacji dochodzi do jednego niepotrzebnego zgonu.
Przemnożenie tego przez wiele lat i dziesiątki tysięcy
operacji, dodanie tych, którzy zmarli z powodu nadmiernej
utraty krwi zanim doszło do operacji, uwzględniając
ofiary białaczki oraz tych ze Świadków Jehowy, którzy
przerwali leczenie chemioterapią, a także chorych na różnorakie
dolegliwości związane z zaburzeniami krzepliwości krwi
daje w rezultacie tysiące przedwczesnych niepotrzebnych
zgonów Świadków Jehowy. Prócz
tego pamiętajmy, że Świadkowie w słabo rozwiniętych
krajach nie odnoszą korzyści z zaawansowanych
„bezkrwawych” technik i specjalistycznego sprzętu,
ponieważ jest on często niedostępny, zatem wskaźnik
zachorowalności jest
w tych państwach prawdopodobnie dużo wyższa.
Chociaż nie ma to bezpośredniego
wpływu na biblijne i moralne aspekty transfuzji krwi, mimo
to pomocą może okazać się rozważenie atmosfery istniejącej
w organizacji w pierwszej połowie XX wieku. Obecnie jest to
wzbudzający zakłopotanie epizod w naszej
historii, a informacje te nie są podane w celu ośmieszenia
WTS, ale aby ukazać okoliczności, które doprowadziły do
wydania zakazu dotyczącego krwi . Oto
niektóre z poglądów, które były upowszechniane przez
lata:
·
Wścieklizna nie istnieje - g23 1/1 s. 214
·
Zarazki nie są przyczyną chorób - g24 1/16 s. 250
·
Szczepionki są bezużyteczne - g31 2/4 s. 294
·
Lekarze to wysłannicy Szatana - g31 8/5 ss.727,728
·
Szczepionki powodują demonizm - g31 2/4 s.293
·
Aspiryna wywołuje choroby serca - g35 2/27 ss.343,344
·
Szczepionki są okrutnym żartem - g39 5/31 s.3
·
Krew jest ‘pożywieniem’ - w51 7/1 s.415
·
Cechy dziedziczne są przekazywane przez transfuzje - w61 nr 6
Zakaz krwi był wytworem
takiej epoki. Za podstawę służyła im głęboka nieufność
do współczesnej medycyny i zwykła ignorancja. Gdy fakt
ten powiążemy z rzeczywistym brakiem biblijnego
uzasadnienia, wtedy kładzie się on olbrzymim cieniem na
teraźniejszej kwestii spornej co
do krwi, gdyż przede wszystkim stawia pod znakiem zapytania
zdolność Organizacji do podejmowania mądrych decyzji.
Jednak nie musi to trwać w nieskończoność. WTS już wcześniej
dokonało pewnych zmian. Szczepienia i przeszczepy organów
były potępiane z całkowicie identycznych powodów, co
transfuzje krwi, ale obecnie te zakazy już nie istnieją.
Gdyby
istniałaby taka wola, WTS mogłoby w porę znieść również
zakaz krwi. AJWRB jest przekonane, że kroki, jakie przedsięwzięto
mogą świetnie posłużyć teraz do założenia niezbędnego
fundamentu dla zarzucenia tej doktryny. Jedno, do czego można
żywić nadzieję i modlić się, jest to, aby członkowie
Ciała Kierowniczego zdobyli się na odwagę w wyprostowaniu
tej kwestii, oraz że dokonają tego wcześniej niż zbyt późno.
Ten
materiał jest krótkim wstępem do dużo obszerniejszych
dociekań i danych, dostępnych na tych stronach.
Prawdopodobnie masz wiele pytań, dlatego zachęcamy cię,
abyś zrobił pełny użytek z zamieszczonych tu objaśnień.
