|
|
|
Płynne granice Towarzystwa Strażnica Osamu
Muramoto ,
M.D., Ph.D. Pragnę na wstępie podać kilka interesujących zmian, jakie nastąpiły w kwestii leczenia ŚJ krwią. Poniżej zamieszczam kopię pewnego artykułu z Australii, który odnotowuje pierwszy przypadek autoprzeszczepu obwodowych komórek macierzystych szpiku [peripheral blood stem cell (PBSC)] dokonanego na jednym ze ŚJ. Gdy WTS zezwoliło na przeszczep szpiku kostnego [bone marrow transplants (BMT)], pomyślałem, że logicznie rzecz biorąc ta nowa technika powinna być kolejnym krokiem. No i teraz w końcu został jej poddany pewien chory ŚJ. Wyjaśniając to prostą terminologią: gdy pacjent z białaczką lub innym nowotworem otrzymuje potężne dawki chemioterapii, jego szpik kostny zostaje uszkodzony i przestaje produkować komórki krwi. BMT jest więc w takim przypadku sposobem na przywrócenie normalnych funkcji szpiku. Natomiast w przypadku transplantacji PBSC można to osiągnąć przez ponowne przetoczenie części białych krwinek (zwanych CD34+) pacjenta, wcześniej zmagazynowanych, gdyż po chemioterapii są one zdziesiątkowane. Ta metoda jest bardziej korzystna i mniej inwazyjna niż BMT. Jest ona coraz częściej stosowana przy leczeniu białaczki i nowotworów. Tytuł artykułu: Kliniczne i etyczne kwestie związane z leczeniem Świadka Jehowy z ostrą białaczką szpikową. Źródło artykułu: Arch Intern Med, 11-25 sierpień 1997;157(15):1753-7 Autorzy: Kerridge I; Lowe M; Seldon M; Enno A; Deveridge S Streszczenie: Donosimy o pierwszym udokumentowanym przypadku zastosowania autoprzeszczepu obwodowych komórek macierzystych szpiku w leczeniu Świadka Jehowy z ostrą białaczką szpikową. Przypadek ten ukazuje złożoność kwestii etycznych i klinicznych, które pojawiają się w leczeniu tego typu pacjentów. Adres autorów: Health Law and Ethics Program, University of Newcastle, Australia. Jest to więc - jeśli chodzi o doktryny ŚJ - kolejna interesująca sprzeczność ponieważ białe krwinki użyte podczas tego leczenia są wyodrębnione z leukaferezy (urządzenia, które wyodrębnia krwinki białe z krwi dawcy) i przechowywane, a następnie ponownie przetaczane pacjentowi w późniejszym czasie. Jest to dokładnie taki sam proces jak transfuzja białych krwinek, które są zabronione w obecnej doktrynie odnośnie krwi. Jedyna różnica polega na nazwie procedury, która nazywa się "autoprzeszczep", i brzmi bardziej jak transplantacja niż transfuzja, a w leukaferezie zamiast powszechnie używanego słowa 'granulocyty' podstawia się 'CD34+'. Oto pewien interesujący akapit z tego artykułu:
Według mojego odczucia, jeżeli ta procedura jest zasadniczo taka sama jak "transfuzja krwinek białych", to WTS powinno powiedzieć "nie". W tym przypadku, kiedy zostało to przedstawione jako to samo co "przeszczep szpiku kostnego", WTS powiedziało: "OK, to sprawa sumienia". Myślę, że jest to dobry przykład ukazujący jak arbitralne i jak płynne są granice pomiędzy leczeniem na jakie się zezwala, a jakiego się zabrania.
|