Manipulowanie organami opiekuńczymi

Poniższe informacje pochodzą bezpośrednio ze szkicu dostarczonego członkom Komitetów Łączności ze Szpitalami, którzy skorzystali z Seminarium II, urządzonego przez Towarzystwo Strażnica. W skład KŁS wchodzą starsi zborów, którzy odpowiedzialni są za propagowanie bezkrwawej medycyny, zapobieganiu przetaczania krwi oraz dopilnowywaniu, aby wśród Świadków przestrzegano polityki Towarzystwa odnośnie krwi. Instrukcje wskazują, w jaki sposób starsi z KŁS mają nawiązywać kontakty z urzędnikami, jak znajdywać wspólną płaszczyznę i jak wpływać na tych urzędników, aby w żadnym wypadku nie dopuścić do przetoczenia dziecku krwi. Nasze dodatkowe komentarze zaznaczyliśmy na czerwono.


 

PREZENTACJA KSIĄŻKI TROSKA O RODZINĘ WOBEC PRACOWNIKÓW ORGANÓW OPIEKUŃCZYCH

Wyraź podziękowanie osobie, która zorganizowała spotkanie.

„Cieszę się, że mam okazję rozmawiać z Państwem jako przedstawiciel Komitetu Łączności ze Szpitalami w __________. Pan X jest moim współpracownikiem. Omówię krótko najważniejsze myśli, a potem będziemy mogli odpowiedzieć na Państwa pytania.

„Poprosiliśmy o to spotkanie, gdyż zdarza się (lub może się zdarzyć), że lekarz lub szpital zwraca się do Państwa (ewentualnie wymień poprawną nazwę tej instytucji) o pomoc w uzyskaniu sądowego zezwolenia na transfuzję krwi u dziecka, którego rodzice są Świadkami Jehowy.

„Strona ubiegająca się o takie zezwolenie najczęściej twierdzi, że dobro dziecka w postaci jego zdrowia lub życia jest zagrożone. Może też zarzucić rodzicom nadużywanie władzy rodzicielskiej lub rażące zaniedbywanie obowiązków względem dziecka. Rozumiemy, że gdy pojawią się takie zarzuty, mają Państwo obowiązek się nimi zająć. Przekonaliśmy się jednak, że istnieje lepsze wyjście z takich sytuacji niż zwracanie się do sądu, i pragniemy je dziś omówić.

„Przede wszystkim chciałbym Państwa zapewnić, że Świadkowie Jehowy starają się o jak najlepszą opiekę medyczną dla swoich dzieci. W odróżnieniu od pewnych religii nie jesteśmy przeciwni medycynie ani nie wierzymy w cudowne uzdrawianie. Udajemy się ze swymi dziećmi do lekarza lub do szpitala, bo chcemy im zapewnić właściwą opiekę. Niemniej Świadkowie Jehowy nie zgadzają się na przetaczanie krwi. Nie jest to jakieś widzimisię, lecz głębokie przekonanie religijne, oparte na Słowie Bożym – Biblii.


Zauważmy, iż nie poinformowano tutaj, że wielu Świadków może wyrazić zgodę na transfuzję krwi, zwłaszcza odkąd organizacja zezwoliła Świadkom na stosowanie wielu różnych składników krwi.


„Nasze oparte na Biblii stanowisko w kwestii transfuzji stanowi czasem wyzwanie dla medycyny. Ale gdy lekarze rzetelnie wykorzystują swoją wiedzę i zdobywają doświadczenie w leczeniu bez krwi, prawie w ogóle nie dochodzi do sytuacji, w których byliby zmuszeni do jej użycia.


Oto przykład wypaczania dowodów. Fakty w tej sprawie przedstawiają się tak, że w wielu sytuacjach nie są dostępne żadne środki krwiozastępcze. Nie zawsze też istnieją skuteczne metody alternatywne wobec krwi. Jest to jedna z przyczyn, dla której 61,5% Świadków Jehowy u których poziom hemoglobiny spada do 6 lub niżej, umiera, co potwierdziły badania naukowe.


Od kilku lat Świadkowie Jehowy na całym świecie, w tym również w Polsce, odwiedzają szpitale i inne instytucje, dostarczając lekarzom pomocnych informacji o skutecznym leczeniu alternatywnym, bez stosowania krwi. Wiadomości te pochodzą z cenionych czasopism medycznych i dotyczą najnowszych badań naukowych i technik operacyjnych. Wiemy o przeszło 500 lekarzach w naszym kraju (na świecie jest ich ponad 87,000), zdolnych zapewnić dobrą opiekę lekarską bez uciekania się do transfuzji.


Jest to argument, którym często posługuje się wielu braci z KŁS. Ale rzeczywistość wygląda tak, że do owych 87,000 osób zaliczani są wszyscy, to znaczy personel laboratoryjny, pielęgniarki, psycholodzy, dietetycy, bakteriolodzy, psychoterapeuci, radiolodzy itd., itp., a więc ci, którzy tak naprawdę nie mają żadnego bezpośredniego wpływu na podejmowane decyzje ani na podawanie zalecanych produktów z krwi.

Powszechnie spotykanym problemem wśród członków KŁS jest to, że kiedy proponują oni jakiegoś chętnego do współpracy lekarza znajdującego się na ich liście, a bracia faktycznie udają się do niego oczekując spodziewanej współpracy, lekarz ten nie zawsze potrafi znaleźć odpowiednie metody leczenia i środki alternatywne.

Zatem wypowiedź dotycząca 87,000 lekarzy chętnych do współpracy stanowi kolejny przykład naciągania faktów.


„Niekiedy wciąż jeszcze wyłaniają się trudności, gdy pacjentem jest małe dziecko. Lekarz może twierdzić, że krew jest niezbędna do ratowania zdrowia lub życia. Nie mając zgody rodziców na transfuzję, czuje się zmuszony zabiegać o zezwolenie sądu. Zwraca się więc do Państwa o pomoc w jego uzyskaniu. Sąd w trybie zarządzenia tymczasowego najczęściej zezwala na przetoczenie krwi, po czym niekiedy rozpatruje z urzędu sprawę w przedmiocie władzy rodzicielskiej i po rozpoznaniu ją umarza.

„Coraz częściej się jednak przekonujemy, że podczas gdy jeden lekarz utrzymuje, iż tylko krew zdoła uratować dziecko, drugi – o równorzędnych kwalifikacjach i być może większym doświadczeniu – jest zdania, że pacjenta można leczyć inaczej. Właśnie dlatego twierdzimy, że istnieje lepsze wyjście niż zwracanie się do sądu, i prosimy, by dano nam możliwość wykazania tego, gdy pojawi się problem. Ponieważ staramy się o odpowiednią opiekę medyczną dla swoich dzieci, więc wcale ich nie zaniedbujemy ani nie nadużywamy władzy rodzicielskiej. Zarzuty, jakoby dobro dziecka było zagrożone, są więc bezzasadne. (kursywa nasza)


Jak wspomniano powyżej, na liście Towarzystwa znajduje się jakieś 87,000 chętnych do współpracy lekarzy. Są to błędne dane. Oprócz tego bardzo niewielu z tych lekarzy jest dostępnych w przypadkach, kiedy wymagana jest natychmiastowa interwencja ratunkowa. A gdy sprawa dotyczy małych dzieci, to ilość nazwisk na liście Towarzystwa zawęża się do około 300 lekarzy, którzy faktycznie są do dyspozycji w sytuacjach kryzysowych. Ponadto, gdy zagrożone jest życie, to nawet ci „współpracujący” lekarze zarządzają transfuzje, jeśli według ich przekonania jest to konieczne dla ratowania życia dziecka.

Wszystko to ilustruje, że przed pracownikami organów opiekuńczych odmalowuje się nieuczciwe obrazy, aby przekonać ich, że członkowie KŁS są w pełni kompetentni do rozwiązania niemal „każdą sytuację”.

Pojawiające się na kolejnych stronach słowo „rozwiązanie” zaznaczyliśmy kursywą. Jesteśmy przekonani, że jest to próba odwrócenia uwagi od prawdziwego problemu, wobec jakiego stoimy. W razie wypadku nie ma czasu na dyskusje czy przenoszenie pacjenta do innego szpitala czy doktora. Z drugiej strony bardzo niewielu lekarzy jest skłonnych dokonywać przetoczeń, gdy stan pacjenta jest stabilny i nie wykazuje jakiejkolwiek tendencji ku ostrej anemii. Zatem cała dyskusja i skupianie uwagi na przenoszeniu pacjenta pod opiekę innego szpitala lub lekarza, jest nieistotne. Gdzie znajdziemy lekarzy, którzy są gotowi przyjąć pacjenta we wstrząsie pourazowym innego szpitala lub od drugiego doktora?


Prezentacja wobec pracowników opieki (Strona 2)

(Wprowadź książkę Troska o rodzinę). „Chcielibyśmy przy tej okazji przedstawić książkę, którą przygotowano specjalnie dla lekarzy, pracowników organów opieki, sędziów, prokuratorów czy radców prawnych szpitali, aby im pomóc w przypadkach dotyczących Świadków Jehowy. (Pokaż tytuł na okładce). Książka jest zatytułowana: Troska o rodzinę i postępowanie medyczne u Świadków Jehowy.

(Drugi brat rozdaje kilka egzemplarzy między obecnych. Wręcz książkę przewodniczącemu zebrania. Dwie osoby mogą korzystać z jednego egzemplarza. Nie zapominaj, że zostawimy tu tylko jedną lub dwie książki do korzystania w razie konsultacji, chyba że dział jest duży. Resztę można po zebraniu zabrać z powrotem).

(Wyjmij książkę z futerału i otwórz na pierwszej ilustracji, gdzie ponownie zamieszczono tytuł. Podczas gdy obecni przypatrują się zdjęciu, mów dalej): „Mamy nadzieję, że podręcznik ten będzie bardzo pomocny w znalezieniu rozwiązania, gdyby zgłoszono Państwu jakiś przypadek. A jeśli znajdzie się rozwiązanie, to czy trzeba będzie kierować sprawę do sądu? W gruncie rzeczy podczas analizowania danego przypadku mogą się Państwo zastanowić, dlaczego w ogóle do was trafił. Takie podejście zaoszczędzi Waszej placówce oraz sądom wiele czasu, sił i kosztów. Jest to tym bardziej wskazane, gdy weźmie się pod uwagę śmiertelne zagrożenia związane z przetaczaniem krwi (takie jak AIDS) oraz uraz emocjonalny spowodowany wmuszeniem transfuzji.


Śmiertelne zagrożenia (...) AIDS”. Jest to czysta propaganda, którą można dostrzec po bezstronnym i uczciwym przeanalizowaniu faktów. Ryzyko zarażenia się AIDS poprzez transfuzję krwi jest w większości krajów tak niskie (około 1 do 500,000), że nie robi się w nich z tego powodu żadnej kwestii. Więcej informacji na ten temat można uzyskać w dziale „Medycyna”.


„Na pierwszej stronie podano cel wydania tej publikacji. Niektóre z tych myśli już poruszyliśmy. Następnie, przy końcu akapitu 2, czytamy: „Zanim jednak w tak ważnej sprawie zapadnie jakiekolwiek postanowienie, należy rozważyć wszystkie wchodzące w grę fakty”. (Przeczytaj i krótko omów akapit 3, łącznie z trzema zagadnieniami przedstawionymi w książce).

„Tak więc rozwiązaniem nie jest konfrontacja, lecz odnajdywanie lekarzy i szpitali gotowych leczyć chorego licznymi metodami alternatywnymi. Jak już wspomniano, w naszej organizacji są wyszkoleni pracownicy, gotowi skontaktować pacjenta lub rodziców z lekarzem bądź szpitalem, który potrafi leczyć bez krwi. Nasz dział gromadzenia informacji dostarcza aktualnych wiadomości na temat technik i leków stosowanych przy takim leczeniu.


Czy naprawdę stanowi to rozwiązanie problemu? Z naszego doświadczenia wiadomo, że znalezienie gotowego do współpracy lekarza nie zawsze rozwiązuje problem, a w rzeczywistości może spowodować śmierć dziecka. Bezkrwawe metody leczenia mają swoje ograniczenia, ale – jak już zauważono – o tym nawet się nie wspomina.


„Czas nie pozwala teraz na dokładne zapoznanie się z tą książką, ale chciałbym zwrócić Państwa uwagę choćby na niektóre szczegóły. Proszę otworzyć rozdział „Sieć”. Wskazuje on, że zorganizowaliśmy sieć wspierania naszych współwyznawców, potrzebujących opieki medycznej. A jeśli w grę wchodzi przypadek nagły, to na ostatniej stronie tego rozdziału znajdują się nazwiska i telefony wszystkich członków Komitetu Łączności ze Szpitalami w ________ (wymień nazwę miasta).

„Proponujemy, by w razie otrzymania od lekarza lub ze szpitala wiadomości o pacjencie będącym Świadkiem Jehowy zapytać, czy porozumiano się z Komitetem Łączności ze Szpitalami, działającym na rzecz tych chorych. Może się też zdarzyć, że najbliżsi pacjenta będą poszukiwać kontaktu z komitetem jako przyjezdni lub będący w podróży. Ktoś z Państwa zespołu być może zechce wtedy wezwać członka komitetu. Nasi wyszkoleni przedstawiciele mogą dużo zrobić, by rozwiązać problem. Są dostępni przez całą dobę.

„Takie rozwiązanie może polegać na znalezieniu lekarza, który będzie leczył bez krwi, na przeniesieniu chorego do szpitala gotowego współdziałać z rodziną, na dostarczeniu najświeższych informacji medycznych o możliwościach leczenia takich przypadków bez przetaczania krwi lub na zorganizowaniu konsultacji ze specjalistą, który leczy bez transfuzji. Komitet Łączności ze Szpitalami prócz wielu innych rzeczy może to wszystko zapewnić.

Prezentacja wobec pracowników opieki (Strona 3)

„W wielu miastach organy opieki ustaliły wytyczne postępowania w razie zgłoszeń telefonicznych o zezwolenie lekarzom na transfuzję. Pytają wtedy, czy lekarz skontaktował się już z Komitetem Łączności ze Szpitalami, a jeśli nie, zachęcają, by to zrobił. Mogą mu Państwo udostępnić nazwiska i numery telefonów członków naszego komitetu. Doświadczenie uczy, że gdy pozwoli się nam działać, często znajdujemy rozwiązanie.

„Następny rozdział omawia, co można zrobić w razie wypadku. Podano tu wzór Oświadczenia dla służby zdrowia, które mają przy sobie Świadkowie Jehowy. Poniżej widać kartę identyfikacyjną noszoną przez dzieci. Treść zamieszczona na odwrocie tych dokumentów znajduje się na następnej stronie. (Omów krótko najważniejsze myśli Oświadczenia: [1] jest to prawnie wiążący dokument, w którym wyraźnie zakomunikowano wolę jego właściciela: „Żadnej krwi”; [2] zawiera zgodę na ‘inne metody leczenia alternatywnego, bez podawania krwi’; [3] uwalnia personel medyczny ‘od odpowiedzialności za wszelkie szkody, jakie mogą wyniknąć z odmowy zastosowania transfuzji’. Karta identyfikacyjna informuje, jak odszukać rodziców dziecka oraz jakie są ich przekonania w kwestii krwi. Powiadamia też, że prawdopodobnie będą mogli dostarczyć informacji o lekarzach, którzy w nagłym przypadku są w stanie leczyć dziecko innymi metodami).

„Podręcznik udziela też innych informacji. W co właściwie wierzą Świadkowie Jehowy? Odpowiedź znajdziemy w rozdziale Wierzenia. W rozdziale Rodzina zamieszczono wybrane artykuły z naszej literatury, z których wynika, że przywiązujemy dużą wagę do życia rodzinnego, kochamy swe dzieci i chcemy je wychować na praworządnych obywateli. Zachęcamy do zapoznania się z tym materiałem w wolnej chwili.


Ta wstawka zdaje się wskazywać, że bez względu na to, jak absurdalne może się wydawać nasze stanowisko co do krwi, to w rzeczywistości jesteśmy normalnymi ludźmi kochającymi dzieci jak wszyscy inni. Jednak różnica polega na tym, że zaliczamy się do grupy „wysokiego ryzyka”, i gdy zawiodą wszelkie inne metody, pozwolimy naszym dzieciom umrzeć ze względu na kwestię krwi.


„Na pewno bardzo zaciekawi Państwa rozdział Etyka i prawo. Na samym jego początku zamieściliśmy osiem punktów, które naszym zdaniem zasługują na staranne rozważenie przez instytucje opiekuńcze i sędziów, gdy wpływa wniosek o zezwolenie na przetoczenie krwi dzieciom Świadków Jehowy. (Korzystając z tych punktów, przedstaw krótko, co naszym zdaniem organ opiekuńczy powinien wziąć pod uwagę, gdy otrzymuje powiadomienie o pacjencie będącym Świadkiem Jehowy. Zwróć uwagę, że każdy punkt omówiono dokładniej w kolejnych podrozdziałach).

„W rozdziale tym dominuje tematyka prawna. Jego treść często odsyła czytelnika do orzecznictwa. Na stronie 30 zamieszczono ciekawe pytanie: ‘Czy pacjent nie jest dojrzałym małoletnim, zdolnym do samodzielnego decydowania w sprawach opieki zdrowotnej?’ Znajdą tu również Państwo wiele innych ciekawych szczegółów, pomocnych w rozwiązaniu omawianego problemu.

„Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na część medyczną. Poświęcono ją najczęściej spotykanym problemom pediatrycznym, przy których może się wyłonić kwestia leczenia krwią. Rozdziały omawiające te zagadnienia oznaczono niebieskimi zakładkami. Jak Państwo widzą, zajmują one połowę całej książki. Opisano tu liczne metody, które lekarz może zastosować zamiast transfuzji. Nawet przedwcześnie urodzone niemowlęta można leczyć bez krwi. Wiadomości te pochodzą z najnowszej literatury medycznej.


I znowu pada sugestia, że krew nigdy nie jest niezbędna. Nie ma nic bardziej błędnego.


PODSUMOWANIE: Komitet Łączności ze Szpitalami w _________ chciałby zostawić jeden egzemplarz tej publikacji w Państwa dziale. Zachęcamy do dokładniejszego zapoznania się z nią w wolnej chwili. Prosilibyśmy Pana (Panią), który(a) kieruje działem o to, by trzymać książkę gdzieś na wierzchu, żeby zawsze łatwo było do niej zajrzeć. Mamy nadzieję, że przypadki zgłaszane do państwa będą coraz rzadsze, gdyż pragniemy współpracy w rozwiązywaniu problemów, a nie konfrontacji stanowisk. Rozwiązania podano w tej książce. Zachęcamy do korzystania z niej, jeśli pojawią się sprawy dotyczące Świadków Jehowy. Zostawimy również nazwiska i telefony członków miejscowego Komitetu Łączności ze Szpitalami, gdyby chcieli się państwo z nami skontaktować”.

Prezentacja wobec pracowników opieki (Strona 4)

ODPOWIEDZI NA PYTANIA: Jeśli to tylko możliwe, posługuj się książką, żeby zademonstrować, iż zawiera ona odpowiedzi na większość stawianych pytań.

(Proponowane pytanie): „Może się zdarzyć wypadek. Lekarz może być zmuszony natychmiast podać dziecku krew. Może nie być czasu na to, co pan proponuje. Co wtedy?”

(Odpowiedź KŁS): „Lekarz może twierdzić, że ma do czynienia z nagłym przypadkiem, ale czy rzeczywiście tak jest? Zauważyliśmy, że ostatnio lekarze coraz częściej zwracają się do sądów, gdy się tylko dowiedzą, że chodzi o dziecko Świadków Jehowy. Ale w danej chwili nie ma niebezpieczeństwa. Skoro dobro dziecka w postaci jego zdrowia lub życia nie jest zagrożone, podejmowanie kroków prawnych byłoby bezzasadne.


Zasugerowano tutaj, że lekarz usiłuje podać transfuzję, choć wcale nie jest ona konieczna. Mówiąc wprost, nie jest to prawdą. Większość lekarzy jest bardziej skłonnych leczyć bez użycia krwi, o ile to tylko możliwe. Niemniej wiedzą też oni, że jeśli zalecą transfuzję wbrew życzeniom pacjenta, mogą narazić się na poniesienie odpowiedzialności. Czy można się zatem dziwić, że lekarze czy pracownicy szpitala uciekają się do rozwiązań na drodze sądowej?


„Proszę zwrócić uwagę na rozdział Etyka i prawo, strona 3, punkt 2 (odczytaj). Kwestię tę omówiono szczegółowo na stronach 5 do 7. Proszę spojrzeć na argument przedstawiony w ramce u góry strony 5 (odczytaj). Dlaczego więc lekarz nalega, by skierować sprawę do sądu? Czy życie dziecka rzeczywiście jest w niebezpieczeństwie? Jeżeli tak, to chcąc je ratować, lekarz zapewne nie potrzebowałby zezwolenia sądowego na zastosowanie powszechnie używanej metody terapeutycznej, łącznie z podaniem krwi. Na następnej stronie można znaleźć ciekawą wypowiedź, zaczerpniętą z opracowania pt. Wskazówki dla sędziego w sprawie rozporządzeń medycznych dotyczących dzieci. Zaznaczono tam, że sąd powinien starannie przeanalizować twierdzenie lekarza, iż chodzi o przypadek nagły. (Odczytaj odpowiednie fragmenty). Jeżeli przypadek nie jest nagły, to z pewnością jest czas na to, by rodzice przy pomocy Komitetu Łączności ze Szpitalami postarali się dla swego dziecka o pomoc medyczną nie wymagającą stosowania krwi”.


A jak naprawdę to wygląda? Czyni się starania, aby zrobić wszystko, co możliwe, żeby odwlekać transfuzję lub żeby do niej nie dopuścić. Czy znaczy to, że rodzice albo członkowie KŁS pragną śmierci dziecka? Oczywiście, że nie. Czy przygotowuje się ich na śmierć dziecka w razie wyczerpania się lub nieskuteczności bezkrwawych metod alternatywnych? Absolutnie. Niemniej osoby pracujące w organach opiekuńczych muszą patrzyć na tego rodzaju metody i zabiegi mające na celu ratowanie życia dziecka przez pryzmat tego, czy jest owo dziecko jest dojrzałem małoletnim, czy też nie.